• Wpisów: 33
  • Średnio co: 26 dni
  • Ostatni wpis: 28 dni temu, 20:53
  • Licznik odwiedzin: 18 872 / 890 dni
 
littlehome
 
Cześć i czołem!
Powraca syn marnotrawny, czyli Hachie we własnej osobie! Przygoda z tym blogiem jest niczym burzliwy związek, czyli same odejścia i powroty. Czytając poprzednie wpisy widzę swoje deklaracje odnośnie tego, że już tu pozostanę, jednak do tej pory tak się nie stało. Więc chyba zostanę wolnym strzelcem, bez zobowiązań. Swoją drogą ciekawi mnie, czy ktokolwiek mnie tutaj pamięta?

hrfihfeihfwihf.jpg


Dlaczego tu jestem? Dzisiaj po raz pierwszy od dłuższego czasu jest okropna pogoda - pada, zimno i nigdzie nie chce mi się przez to wyjść. Leżąc na łóżku i rozmyślając nad tym, co ciekawego mogłabym zrobić przypomniałam sobie, z jaką chęcią kiedyś prowadziłam bloga w tym serwisie. Nie jest to może jakiś ogromny blog, jednak sprawia mi wiele radości, gdy widzę, że ktoś czyta to, czym chcę się podzielić z internetową społecznością.
Skoro na pierwsze pytanie padła odpowiedź, pora na drugie, czyli dlaczego mnie tu nie było? Miałam na głowie sporo zajęć, nauka, matura, rekrutacja na studia. Na tym polu wszystko się udało, maturę dobrze zadałam, dostałam się na wymarzone studia. Zmieniłam nieco swoje nawyki, odnowiłam niektóre relacje, niektóre nieco zaniedbałam, zwiedziłam kawałek Europy, szlifowałam pewne zdolności. Trochę przez ten czas popracowałam nad swoim życiem.

jdjdjaojda.jpg


Swoją drogą jestem ciekawa jak długo wytrzymam z tym blogowaniem, czy znowu to będzie jeden post i kolejny za sto ileś dni, mam nadzieję, że nie. Dlatego jeśli chcielibyście się dowiedzieć czegoś konkretnego od osoby takiej jak ja, piszcie śmiało w komentarzach propozycje postów! Jestem otwarta na takie propozycje, kiedyś mogę je wykorzystać! Ponadto aby zwiększyć nieco popularność bloga postanowiłam wrzucać inspiracje w postaci zdjęć, zero tekstu, same ilustracje.





Skoro jesteśmy już przy tej piosence, to wiemy o czym będę pisać, prawda? Ostatnio z kuzynkami obejrzałyśmy podczas babskiej nocy film pt. "Do wszystkich chłopców, których kochałam". Nie mogę powiedzieć, żeby to był Bóg wie jak ambitny film, ale za to niezwykle przyjemny w odbiorze. Jestem nim bardzo pozytywnie zaskoczona, dostarczył nam dawki humoru, co dla mnie jest ważne w filmach. Nie lubię smętów i dlatego zazwyczaj wybieram komedie. Typowy, młodzieżowy romans z przystojniakiem w roli głównej, czego nastolatce bądź też młodej dorosłej, na babski, lekki wieczór potrzeba? No, może chociaż wolałabym, żeby główną bohaterkę zagrała inna aktorka.

hdwhidqih.jpg


Oprócz tego chciałabym się podzielić z wami moją pielęgnacyjną rutyną odnośnie twarzy. W poprzednim wpisie pisałam o włosach, a teraz chciałabym poruszyć temat cery, bo jej stan jest o niebo lepszy. Wierzcie mi na słowo, a mowa jest o tej najbardziej problematycznej - trądzikowej, przetłuszczającej się.
Chcecie, aby była bardziej okiełznana? Zapraszam do dalszej lektury. Pragnę tylko podkreślić, że taka pielęgnacja pomaga mi i nie gwarantuję, że u was też się sprawdzi.

jsjjfffa.jpg


Poranek:
1. Oczyszczam twarz żelem do cery trądzikowej Dermedic.
2. Do przemycia używam toniku z tej samej serii.
3. Nakładam na twarz żel aloesowy Holika Holika.
4. Używam kremu pod oczy firmy Wianek (niebieski), a potem na całą twarz krem tej samej firmy z serii zielonej na dzień - normalizujący.
5. Opcjonalnie spryskuję twarz tonikiem w sprayu dla odświeżenia.

Wieczór:
1. Oczyszczam twarz z makijażu (jeśli go mam) olejem kokosowym i (lub) płynem micelarnym.
2. Myję twarz w/w żelem do twarzy, a potem przemywam tonikiem.
3. (Nie codziennie) Peelinguję usta, a potem nakładam peeling enzymatyczny na twarz z Ziaji.
4. (Nie codziennie) Nakładam maseczkę w płachcie lub jakąkolwiek inną dopasowaną do mojego typu cery.
5. Nakładam na twarz żel aloesowy.
6. Krem pod oczy Wianek a potem krem na noc.
7. Oprócz tego odżywki do rzęs i brwi.
Tak właśnie z grubsza wygląda moja pielęgnacja, dzięki której nie tylko ja widzę różnicę, ale też i moi znajomi, rodzina. Twarz nie przetłuszcza się przez większość dnia, cera jest jaśniejsza, bez wyprysków, makijaż utrzymuje się niemalże cały dzień.

hdihdihq.jpg


Dziękuję za uwagę, wspaniale było znów coś napisać tutaj. Cieszę się, że przypomniałam sobie o tym blogu i mam nadzieję, że spodobał się wam wpis. Lecę teraz sprawdzić, ile blogów jest w ogóle aktywnych, czy pinger nie zamienia się w pustynię przechodząc do przeszłości. Zapraszam was do zostawienia po sobie komentarzy, zaobserwowania, bo moi czytelnicy to kochane osóbki, więc zapraszam do dołączenia do tego szacownego grona! Miłego dnia!

hdqhidqihqd.png

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Cieszę się, że wróciłaś. Tego filmu nie oglądałam, ale może kiedyś obejrzę. Chyba sobie kupię ten peeling enzymatyczny. Ja używam innych kosmetyków do twarzy.
     
  •  
     
    pamiętam Cie od 1 wpisu uwielbiam Twojego bloga pozdrawiam kochana <3
     
  •  
     
    Odejścia, powroty, zapowiedzi pozostania na stałe i kolejne odejścia - zdarza się. Tak czy inaczej cieszę się, że powróciłaś... No chyba, że historia się powtórzy, ale życzę ci wytrwałości ;)
    Przynajmniej robiąc sobie od tego przerwę, udało ci się trochę zrobić z tego co widzę także gratulacje :)
    "Do wszystkich chłopców, których kochałam" mam w planach obejrzeć, ale nie wiem kiedy to nastąpi zwłaszcza, że oglądam film w ślimaczym tempie. Mimo to jestem pewna, że kiedyś nastąpi ten moment.
    Naprawdę podobał mi się fragment o tej pielęgnacji i chyba wypróbuję, nawet jeżeli nic to nie da - w końcu podobno warto próbować ;)
     
  •  
     
    Mówi się, że jak kocha, to wróci. Fajnie jest znów coś od Ciebie przeczytać!
     
  •  
     
    Pytasz czy pamiętam twojego loga, pewnie,że tak. Wchodziłam tutaj i nadal to robie. Lekki i przyjemny  odbiorze. Mało je tutaj już takich blogów.  Ty odchodzisz i przychodzisz, a ja natomiast jestem na Pingr od 5 lat. Prawie codziennie. Opowiadam swoje historie różnymi cytatami. Sama je wymyślam. Biorą się znikąd. -Może z głowy hehe :)
    Zapraszam cię do mnie
     
  •  
     
    Miło że wróciłaś :)
    Chętnie dowiedziałabym się czegoś o twoich podróżach :)
    I fajny pomysł na taki kącik kosmetyczny ;)
     
  •  
     
    Ja pamiętam :D Zawsze jak wchodziłam na Twojego bloga to niestety nie widziałam nowego wpisu .
    Też mam cerę trądzikową - jak się do niej sprawdza  żel aloesowy ?:)
    Jak zwykle świetne zdjęcia :D.
    Powodzenia w blogowaniu ! :P
     
  •  
     
    haha, wszyscy kiedyś w końcu tu wracają :p