• Wpisów: 28
  • Średnio co: 23 dni
  • Ostatni wpis: 32 dni temu, 20:50
  • Licznik odwiedzin: 17 184 / 687 dni
 
littlehome
 
Cześć!
Witam się z wami jakby nigdy nic, jakby nie było tej długiej przerwy. Nie mam zamiaru jednak tłumaczyć się w tym momencie, a chcę zacząć od nowa z blogowaniem. Także witam was po 145 dniach nieobecności i mam nadzieję, że nasza współpraca będzie się opierała na tak dobrych zasadach i relacjach jak poprzednio.

hgsdugfuwf.jpg


Chcę odpowiedzieć jednak na jedno pojawiające się w domyśle pytanie.
Dlaczego wróciłam?
Wczoraj natknęłam się na bardzo ciekawy filmik na yt, który zmusił mnie do przemyślenia pewnych spraw i przede wszystkim zmotywował mnie do działania.  Doszłam do wniosku, że jest wiele rzeczy, które chciałabym zrobić, którym chciałabym poświęcić swój czas. Jednak codziennie mówiłam sobie: może jutro, może potem. Zrozumiałam, że to właśnie jest błąd i w życiu nie należy czekać na jakieś okazje, tylko brnąć naprzód, zmieniać coś w swoim życiu, urozmaicać je, bo jest ono zdecydowanie za krótkie, aby czekać na jakieś okazje, które mogą się nie nadarzyć.

rdaxwf.jpg


Więc jedną z przewodnich moich myśli na dzień dzisiejszy jest "Carpe diem"! Niby są to tak oklepane słowa, a jednak dopiero po dłuższym zastanowieniu, dochodzimy do wniosku, że są one tak trudne do zrealizowania i często brzmią one pusto. Dlatego właśnie trzeba być uważnym, bo zanim się człowiek obejrzy, może nieumyślnie przegapić swoje życie, które bagatela, mamy tylko jedno.





Wpis byłby stracony, gdyby opierał się jedynie na jednym motywie tematycznym, więc spokojnie. Mam wam do zaoferowania dzisiaj również inne myśli, które chcę przekazać. Zachowujemy stary porządek, więc posty nie będą monotematyczne, na całe szczęście. Jednak musicie dać mi czas aby wdrożyć się w tok pisania. Właśnie podczas pisania poprzedniego zdania wpadła mi do głowy myśl, a raczej plan dotyczący sposobu pisania, jednak odniosę się do tego w następnym wpisie, co by nie psuć tego.

hehhiehi.jpg


Z racji tego, że ostatnio znów stałam się włosomaniaczą chciałabym podzielić się z wami kilkoma elementami rutyny, które stosuję, a może wy mi coś polecicie ciekawego? Moje włosy są wyjątkowo wymagające, więc staram się jak mogę.
1. Stosowanie olejku rycynowego na dwa sposoby. Dodaję go wraz z olejkiem arganowym do maski i taką mieszankę nanoszę na włosy i zostawiam pół godziny, a potem normalnie myję włosy. Drugi etap jego stosowania polega na dodaniu go do szamponu. Wydaje mi się, że po takiej "terapii" moje włosy są w lepszym stanie.
2. Stosowanie płukanki z octu jabłkowego. Zaczęłam stosować go po tym jak wyczytałam, że ma on wpływać na włosy poprzez zmniejszenie ich skrętu. Być może działa - ale nie u mnie. Zauważyłam natomiast, że są one bardziej błyszczące i bardziej miękkie.
3. Bardzo polubiłam się również z mgiełką firmy Jantar. Dzięki niej moje napuszone włosy są okiełznane, a ponadto tworzą się po niej piękne plażowe fale.
4. Gdy nie chcę niszczyć włosów prostownicą, a szczególnie krótszych pasm przy twarzy, tworzących jakby grzywkę, to spinam je spinkami i rano nie mam barana na głowie, a lekkie fale, które są całkiem estetyczne względem tego, co by się stało, gdyby spięte nie zostały.
5. Zbyt żółty odcień blondu? Ostatnio znalazłam u jednej youtuberki lifehack na to. Wystarczy nałożyć fioletowy szampon jako maskę na ok. pół godziny. Nie zauważyłam jakiejś spektakularnej różnicy, ale jednak nie wpadały już tak bardzo w żółty kolor.

hfhfwf.jpg


Temat urody stał mi się ostatnio dość bliski, gdyż zainteresowałam się nią od strony pielęgnacji nieco odpuszczając z makijażu, gdyż to z natury płynie prawdziwe piękno. Nie dyskryminuję tutaj pod żadnym pozorem makijażu, gdyż on również jest dla mnie bardzo ważny i używam go jako swój polepszacz nastroju, coś w rodzaju tworzywa bardziej w celach estetycznych niż mających cokolwiek ukrywać. Jednak o tym więcej w następnym wpisie...

gdgwufw.jpg


Bardzo ciekawi mnie ile osób z moich czytelników i obserwujących jest jeszcze aktywnych. Mam nadzieję, że jak najwięcej i oczywiście też ufam, że blogerzy, którzy mnie osobiście urzekli mnie odpuścili sobie i dalej tworzą wartościowe wpisy. Tymczasem kochani zapraszam was na moje social media, które macie po lewej stronie i oczywiście do komentowania, lajkowania i obserwowania! Dziękuję za wszystko i do następnego!

jjgejoeg.jpg

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego