• Wpisów: 26
  • Średnio co: 16 dni
  • Ostatni wpis: 50 dni temu, 12:13
  • Licznik odwiedzin: 14 238 / 441 dni
 
littlehome
 
Cześć!
W końcu ferie, będę miała chwilkę czasu dla siebie i przyjaciół. Z innych newsów to fakt, że zasypało mnie całkowicie, wszędzie biało jak w bajce, a ciągle sypie, sypie i sypie. Już dawno nie było takiej ziimy. Z czego widzę, to jest pierwszy wpis na moim blodu w roku 2017, tak więc spóźnione, aczkolwiek szczere - szczęśliwego nowego roku! Ja natomiast dziękuję, że przekroczyliśmy już 11K wyświetleń i mam nadzieję, że dalej będziemy się rozwijać, a popularność mojego bloga na tym serwisie będzie wzrastać. Więc bez dalszego gadania zapraszam was na wpis!

fehifihefie.jpg


Z rozpoczęciem nowego roku, wszędzie widzę hasło "Nowy Rok - Nowa ja!" Poniekąd jest to śmieszne, gdyż z reguły wiemy, że pomimo naszych zapaleńczych chęci, zazwyczaj nic z tego nie wychodzi. Słysząc o tym, jak to w nowym roku ktoś fenomenalnie się zmieni kiwam tylko głową i myślę sobie: taak, taak, na pewno... Jednak fajnie by było, gdyby tak raz dla odmiany coś zmienić w swoim życiu? Tak i teraz to co tutaj napiszę będzie zupełnie groteskowe i jak się wydaje nie na miejscu - postanowiłam coś zmienić w 2017. Zainspirowana tymi wszystkimi postanowieniami i inspiracjami chcę być lepszą wersją siebie w tym roku. Zarówno w sensie fizycznym jak i duchowym (jednak jak tak myślę, to bardziej chodzi mi o to pierwsze). Podsumowując zmiany są dobre, póki nie staje się to głośną kampanią, z której zazwyczaj nic nie wychodzi. I tutaj wcale nie chodzi o to, że z nadejściem nowego okresu trzeba coś zmieniać, tylko o to, że jest ta prawdziwa i szczera chęć zmian.

hefiif.jpg


SKAM. Serial ten totalnie zawojował internet. Początkowo myślałam, że to kolejna tandeta pokroju "disnejowskich serialów młodzieżowych" (nie obrażając tutaj nikogo), jednak nie należy oceniać książki po okładce. Zachęcona ogólną falą "propsów" i poniekąd zmuszona chęcią obalenia mitu o jego fajności, odpaliłyśmy z koleżanką pierwszy odcinek i "po chwili" okazało się, że jesteśmy już na siódmym... Tak więc inny komentarz jest tutaj już kompletnie zbędny. Nie mam tutaj zamiaru opisywać jego fabuły i rozklejać się nad jakże moralnymi wątkami, uczącymi o życiu. Po prostu ten serial trzeba pooglądać, jest naprawdę dobry. Jest po prostu inny niż wszystkie, norweski serial młodzieżowy w końcu wybił się wśród tego amerykańskiego gówna (nie mówię tutaj o wszystkich amerykańskich serialach). Tak więc, warto.

gefeufgufe.jpg


No i pora na gorzkie żale, kosmetyczne żale. Pewien czas temu kupiłam sobie ogólnie zachwalany podkład True Match od L'oreal Paris odcień 01 Ivory. Jako posiadaczka bardzo jasnej karnacji ciężko jest mi dobrać podkład, który nie byłby za ciemny. Dobrze, że chociaż kupiłam go na promocji. Był cudowny, krycie wprawdzie średnie, ale mocniejsze nie było mi potrzebne. Najbardziej zakochałam się w tym jaśniutkim, niemalże bladym kolorze, dla mojej cery - ideolo. Pomimo tego, że po pewnym czasie zaczynał się świecić, to nie było problemu, gdyż zawsze można było go przypudrować. Jednak z pewnym czasem zamienił się w tragedię. Rano nałożony (razem z kremem i bazą pod nim) wyglądał świetnie. Jednak po godzinie lub dwóch zaczął się bardzo świecić, rolować, dawał bardzo nieestetyczny efekt. Ponad to wtapiał się w zmarszczki mimiczne i co najgorsze zaczynał ciemnieć i pomarańczowieć. Moja twarz zaczynała przypominać ciasteczko. Nie zużyłam go do końca, półpełna buteleczka wciąż stoi w mojej kosmetyczce. Po prostu tragedia! Nie tego oczekiwałabym po podkładzie za ponad 50 zł. Totalny bubel. Powiedzcie, jak wy go oceniacie?

hdhi.jpg


Muszę się wam do czegoś przyznać. Mam na komputerze tyle obrazków, że ciężko mi wśród nich wybierać i to prawdziwa tragedia. Najgorzej, gdy piszę posta i nie wiem, które z tych pięknych zdjęć wybierać. Po prostu masakra!





Planuję wybić się bardziej w dziedzinie pisania, od zawsze pasjonowało mnie bycie dziennikarką/ redaktorką. Widocznie mamy to w rodzinie. Myślałam dużo o zostaniu dziennikarką, jednak planuję iść w inną stronę rozwoju kariery, ale może by tak być niezależną dziennikarką? Zobaczymy! Dla ludzi kreatywnych i łamiących swoje bariery świat stoi otworem!
Ja tymczasem zapraszam do OBSERWOWANIA MOJEGO BLOGA!

dwidh.jpg

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego