• Wpisów:26
  • Średnio co: 15 dni
  • Ostatni wpis:17 dni temu
  • Licznik odwiedzin:13 981 / 408 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Hej!
Już jestem. Mamy dzisiaj goorący, środowy, wakacyjny, sierpniowy dzień. Moim marzeniem jest się w końcu opalić, tak ładnie, a nie tak jak mam w zwyczaju. Jednak przez moją niecierpliwość może mi to nie być dane, ale postaram się zrobić wszystko co w mej mocy, aby uiścić to marzenie. A tak w ogóle to jak mijają wam wakacje? Tak jak chcielibyście je spędzać czy może nie wszystko idzie tak jakbyście chcieli? Wiem, wiem dzisiejszy wstęp jest taki średni, postaram się to naprawić.



Już jakiś czas temu wróciłam z urlopu. Tak jak pisałam w poprzednim wpisie wyjazd ten objął trzy kraje: Słowacja, Czechy i Austria. Najwięcej czasu spędziłam w Czechach i naprawdę cieszę się, że znów miałam okazję tam pojechać. Dwa lata temu mieszkaliśmy w hotelu, dlatego nie miałam okazji zbytnio zapoznać się z kulturą i obyczajami tam panującymi.Tym razem jednak mieszkaliśmy u znajomych, dlatego mogłam się poczuć, jakbym tam mieszkała. Bardzo polubiłam to miejsce. Ludzie są bardzo sympatyczni, gościnni i życzliwi, traktowali nas jakbyśmy znali się od lat, po prostu coś wspaniałego. Krajobraz był piękny i malowniczy. Pomimo tego, że mieszkaliśmy na wsi, wokół znajdowało się wiele miejsc godnych zwiedzania i codziennie mogłam cudownie spędzić czas z moją rodziną. Z czystym sumieniem mogę polecić wam wycieczkę w te rejony, a konkretnie w rejony Moraw, bo to właśnie tam znajduje się ta "lepsza" część Czech i uwierzcie mi, wiem co mówię. Gdy wróciłam do domu, który bardzo kocham z resztą, autentycznie tęskniłam za tym krajem i jeszcze troszkę mi brakuje tamtejszego klimatu.



Póki co tak jak sobie postanowiłam staram się spędzać te wakacje jak najbardziej efektownie. Coś tworzę, gram na gitarze, piszę, czytam, spotykam się ze znajomymi, uprawiam sporty. Mam nadzieję, że przyniesie to jakieś efekty. Ostatnio nawet zdecydowałam się na ścięcie włosów, które bardzo długo zapuszczałam i już były dość długie. Poszłam po rozum do głowy i postanowiłam podciąć końcówki, ale jak to u fryzjera bywa, zostałam namówiona na postopniowanie (cieniowanie?) i pod wpływem chwili się zgodziłam. Takim cudem moje włosy są o połowę krótsze... Początkowo byłam załamana, ale teraz jestem jeszcze bardziej zdeterminowana i dbam o nie jeszcze bardziej, aby szybko odrosły. Jednak już się powoli przyzwyczajam do nich, bo zawsze mogło być gorzej.




Nie mogę uwierzyć, że mamy za sobą już miesiąc wakacji. Szczerze mówiąc będzie trudno mi się przestawić na szkolny tryb życia, ponieważ wakacyjne nawyki bardzo mocno weszły mi w krew. Szczególnie, że nadchodząca klasa jest już tą maturalną i czeka mnie bardzo dużo pracy i oczywiście to chyba ostatnie takie beztroskie wakacje, co trochę mnie przygnębia, ale staram się być dobrej myśli. Póki co chcę żyć chwilą i bawić się dobrze. Co polecam wszystkim!



Kochani dziękuję wam za pond 13 700. odwiedzin! Oznacza to, że za niedługo będzie 14 tyś! To dla mnie wiele znaczy i jestem bardzo wdzięczna, wiem, że nie jest to jakoś dużo jak na rok czasu, ale jestem tu tak rzadko, że imponuje mi ten wynik. Jednak jako osobie, która lubi dużo otrzymywać od życia, to nie wystarcza, więc zachęcam do odwiedzania, komentowania i obserwowania! Tak więc działajcie, zachęcam i polecam!



Żeby ten wpis nie był taki nudny i nic nie wnoszący do waszego życia chciałabym odświeżyć wątek kiedyś zaprowadzony, nie wiem czy ktoś w ogóle o nim pamięta, tzw. "polecanka".
Więc dzisiaj chciałabym wam polecić nawilżający Krem Różany od Bielendy. Jak dla mnie jest idealny, lekki, przyjemny, nawilżający i delikatny. Jako posiadaczka tłustej cery mam dość duże problemy, ale ten krem jest świetny. Idealnie nadaje się zarówno na noc jak i na dzień (oczywiście również pod makijaż). Po prostu cudowny na lato. Niestety obecnie nie mogę go używać, ponieważ przy leczeniu trądziku mam inny krem nawilżający, także pozostaje mi jedynie tęskne spojrzenie na ten różowy, szklany słoiczek. Cena jak dla mnie jest bardzo korzystna bo w Rossmannie coś ok. 17 zł. Więc polecam!



A jak wam kochani mijają wakacje? Tęsknicie może za szkołą? Do jakiej klasy się wybieracie?
Ojej, dopiero teraz przypomniałam sobie o Q&A, które obiecałam wam w poprzednim wpisie. Bardzo przepraszam, tak długo nie pisałam, że kompletnie wypadło mi to z głowy, ale obiecuję, że w następnym wpisie na pewno pojawią się odpowiedzi na WSZYSTKIE pytania. Jeśli chcecie, możecie zadawać je nawet pod tym wpisem, także do dzieła i jeszcze raz przepraszam.

  • awatar Kowalski, opcje!: Świetne :)
  • awatar Sylwia Lisiewicz15: Niesamowite jaką ty masz wenę twórczą i mega jest twój blog.Moje wakacje szybko mi minęły,jedyny urlop jaki miałam to 4 dni spędzone w Łebie-ogromne wspomnienia i niesamowity przejazd gokartem oraz spotkanie z kabareciarzami. Niestety w tamtym roku moje lenistwo wzięło górą i 28 mam poprawkę z geografi,tak więc codziennie 2h spędzam czas nad notatkami.-trzymaj za mnie kciuki tego dnia. Jednak bardzo fajnie spędzam czas z przyjacielem wychodząc z nim do parku, na pizze czy też pogadać. Pewnie cie zanudzam,ale moje wakacje w tym roku na pewno są zwariowane i nie ma w nich ani grama nudy. Pozdrawiam Sylwia.
  • awatar Niepoprawna Marzycielkaa: Podoba mi się Twój blog! :) Wakacje ? DNawet dobrze :D Też bym chciała się opalić ;/ Miałam zamiar dziś ale słońce zachodzi co chwila, więc mi się nie chce wychodzić :D Dlatego ja nie ufam fryzjerom !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Witam i cześć.
Mamy wakacje pełną parą, choć szczerze mówiąc jak dla mnie to już od początku czerwca w powietrzu unosiła się ta wakacyjna aura. Bardzo cieszę się, że w końcu nastał dla mnie czas relaksu i odpoczynku. Mogę powiedzieć, że to chyba pierwsze wakacje, z których tak bardzo się cieszę. Czym to jest spowodowane? Przemęczeniem czy perspektywą świetnie spędzonego lata?
Okaże się pod ich koniec i wtedy to zrobię podsumowanie - dla samej siebie i dla was!



Zauważyłam w komentarzach pytania odnośnie wycieczki, o której w ostatnim wpisie wspominałam. Chcieliście abym przybliżyła wam trochę to co się podczas niej działo. Skoro was to interesuje chętnie się z wami podzielę małym co nieco z tych trzech dni. Wycieczka ta obejmowała zabawę w Energylandii, zwiedzanie Ojcowa oraz spacer po rynku Krakowskim. Dni te wspominam bardzo miło, wiele ciekawych rzeczy się działo, a zwłaszcza w hotelu, gdzie świetnie spędziłam czas na "małych" imprezach wieczorowych. Wszelkie miejsca, które odwiedziłam zachwyciły mnie i z pewnością pozostaną w mej pamięci na długie lata, bo nie wiem jak wy, ale ja bardzo lubię takie wycieczki i uważam, że powinny być one organizowane o wiele częściej. Zawsze jest to okazja do zaciśnięcia więzi z innymi, wyrabiania sobie wspomnień... Wracając do Energylandii, to pierwszy raz w życiu byłam na rollercoasterze... Zawsze omijałam je szerokim łukiem. Gdy zdecydowałam się na ten ekstremalny (ten taki jakby czerwono-pomarańczowy?) byłam pewna, że zginę. Jednak, gdy przejażdżka się skończyła, szczerze mi się to spodobało i miałam ochotę na więcej. Jednak na niektóre atrakcje nie dałam się skusić, tego byłoby dla mnie za wiele. Więc podsumowując wyjazd klasowy bardzo mi się spodobał, spędziłam wiele ciekawych chwil w gronie fajnych ludzi i mam nadzieję, że kiedyś znów uda mi się przeżyć coś takiego.



Jako, że to prawdopodobnie moje ostatnie "wolne" wakacje chciałabym przeżyć je wyjątkowo, tak jak żadne inne wcześniej, tak abym zapamiętała je na zawsze. Tak więc przedstawię kilka rzeczy, które mam w planie zrobić, a być może i was one zainspirują!
✔ Wybieram się z rodziną na wakacje do Czech, odwiedzę również Słowację, a być może też Wiedeń (Austria).
✔ Chcę zrobić coś dobrego dla cery i włosów. Czyli jak najmniej malowania się i stylizowania włosów.
✔ Postaram się ponownie zasiąść z gitarą i na nowo nauczyć się grać oraz pogłębić umiejętności.
✔ Chciałabym przeczytać kilka ciekawych książek i lektur.
✔ Mam w planie spotykać się z przyjaciółmi, organizować wypady i chodzić na imprezy.
✔ Planuję przygotowywać się do matury, szczególnie pod kątem matematycznym.
✔ Postanowiłam zadbać o aktywność fizyczną, polepszenie kondycji i oczywiście o zrzucenie wagi (chociaż nie jestem gruba i nie mam na co narzekać, ale jednak to wciąż nie jest to).
✔ Pragnę nabyć nowe umiejętności i popracować nad tymi, które posiadam.
✔ No i przede wszystkim chcę zastanowić się nad swoimi planami na przyszłość i wszystko sobie poukładać.




Zastanawiałam się nad wprowadzeniem zmian na blogu. Nie chodzi mi tyle o wygląd, co o formę wpisów. Zawsze staram się trzymać jednego utartego szablonu i patrzę uważnie, aby graficznie one były do siebie podobne. Jednak ostatnio narodził mi się w głowie pomysł, aby dodawać też inne wpisy niż tego typu. Głównie na myśli mam jakieś inspiracje czy coś w tym stylu. Bardzo byłabym wdzięczna za waszą pomoc! Co o tym sądzicie? Podoba wam się obecny styl wpisów czy chcielibyście jakichś zmian? Jeśli tak to czekam na wasze propozycje zarówno w komentarzach jak i wiadomościach prywatnych!



No i jest coś, co chciałabym promować, tak jakby jest to coś co polecam. Otóż drogie moje dziewczyny, przez czas wakacji dajcie odpocząć swojej twarzy od kosmetyków, albo wybierzcie opcję make up no make up (oczywiście w lekkiej wersji). Pomimo panującej wokół (szczególnie na uwielbianym instagramie) mody na mocny i wyrazisty makijaż polecam wybranie delikatnej i naturalnej opcji. Przekonałam się na swojej skórze i na podstawie obserwacji, że delikatny make up lub czasem jego brak korzystnie wpływa na wygląd i niektóre dziewczyny naprawdę wyglądają bez tony tapety o wiele lepiej. Także kochane nie bójcie się tego, jak się prezentujecie bez makijażu, bo czasem taka maska, którą nakładacie wcale nie jest tak piękna jak wy. Oczywiście nie mówię o całkowitej rezygnacji z malowania się, ale pomyślcie ile ograniczenie kosmetyków, szczególnie tych ciężkich może przynieść dla was korzyści takich jak m.in. zyskanie na czasie, poprawienie się kondycji waszej skóry, młodość zachowana na dłużej. Naprawdę, sama w końcu przejrzałam na oczy i pomimo moich kompleksów (bo kto ich nie ma?) staram się przełamywać i malować się co raz to mniej, szczególnie teraz.



Jest też inna rzecz, mniej pozytywna niż poprzednie. Zauważyłam spadek aktywności na moim blogu. Przyrost liczby wyświetleń i komentarzy zmalał. Wiem, że to moja wina i tego, że nie miałam zbyt wiele czasu dla tego bloga, ale chcę to naprawić, a wy kochani, proszę pomóżcie mi! Zapraszam was do odwiedzania mojego bloga i zostawiania komentarzy oraz obserwowania!



No i kochani, zapraszam was do Q&A (czy A&Q ?). Liczę na pytania, a raczej na dużo pytań. Postaram się odpowiedzieć na wszystkie, ale jeśli nie będę czuła się na siłach to wybiorę kilka najciekawszych. Postaram się, aby każdy kto zadał pytanie znalazł na nie odpowiedź, także czekam na pytania w komentarzach.
Do następnego wpisu!


  • awatar hi_daarling: o super, bedę wpadać :) zapraszam również do siebie :)
  • awatar Ourbeautifuldream: Co do tych inspiracji to swietny pomysł czekam na nastepny wpis i zycze udanych wakacji ;*
  • awatar Muzyka.. Świat... Życie: Jeśli chodzi o twarz, to masz rację, bo trzeba dać jej co jakiś czas trochę "oddychnąć" :) Życzę Ci aby twoje plany wyszły tak jak sb zaplanowalaś :) Pytania: 1. Jak wspominasz ostatnie wakacje? 2. Jakie kraje najbardziej chciałabyś zwiedzić? 3. Jaką książkę najbardziej zależy Ci by przeczytać w te wakacje?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Hej!
Wracam do was moi drodzy w wakacyjnym nastroju, pomimo tego, że na dworze wcale nie ma pięknej, słonecznej pogody! Mimo tego, że do 23 czerwca mamy jeszcze dużo czasu, ja już zaczynam swoje wakacje, zasłużone z resztą. Ten rok szkolny znów zakończę ze świadectwem z czerwonym paskiem (tak przynajmniej wynika z moich obliczeń), co kosztowało mnie sporo wysiłku przez ostatnie dni, ale myślę, że było warto zapracować na to!



Jako że do wakacji zostało mało czasu, a niektórzy już dawno je mają, warto pomyśleć nad formą ich spędzenia. Początkowi wakacji zawsze towarzyszy euforia, bo przecież w końcu wolne, tyle rzeczy zrobię. Jednak po pewnym czasie zaczynamy się nudzić, dlatego lepiej mieć jakieś pomysły w zanadrzu.
Fajnie jest spotykać się z przyjaciółmi, chodzić na wspólne zakupy, zorganizować jakieś wypady, chodzić na dyskoteki, festiwale. Oprócz świetnie spędzonego czasu można nawiązać nowe znajomości, które mogą zaowocować nowymi przyjaźniami, a może nawet więcej. Wakacyjny czas sprzyja też podejmowaniu aktywności fizycznych, rozwijaniu swoich pasji. Mając dużo wolnego czasu można zadbać też o rozwój intelektualny czytając książki i poszerzając swoją wiedzę, zawsze wyjdzie to na dobre, bo wiedzy nigdy za wiele. Dobrym pomysłem jest też wyjechanie za granicę, lub wgłąb kraju, jeśli istnieje taka możliwość. Poznawanie różnych regionów świata czy też swojej ojczyzny jest naprawdę pasjonujące i fascynujące. Te dwa miesiące można też poświęcić na pracę nad sobą. Może chcesz coś zmienić w sobie? Zapracuj, aby we wrześniu wrócić w swoim nowym, lepszym "ja" do szkoły, pozytywne zmiany zawsze są mile widziane. Przede wszystkim nie bój się zaszaleć i nie siedź w domu.



W poniedziałek wybieram się na kilkudniową wycieczkę klasową, czym jestem bardzo podekscytowana. Zapewne w przeddzień wyjazdu nie będę mogła zaspać, jak to zwykle bywa w moim przypadku. Byłam dzisiaj na zakupach, aby nieco dostosować swoją garderobę na wycieczkę, oczywiście jestem z nich bardzo zadowolona. To właśnie dzięki temu wyjazdowi jestem taka wakacyjna. Z czego wiem zapowiada się wiele ciekawych atrakcji, pomimo, że nie jedziemy w jakieś szczególne miejsce, to jednak liczy się to, że spędzę ten czas w świetnym towarzystwie!




Ostatnio obiecałam, że nie zaniedbam bloga, a wyszło jak zwykle, sory. Tym razem nic nie obiecuję, żyjmy bez zobowiązań. Pod nieobecność moją wybiło 13 tyś. wyświetleń, a konkretnie 13 tyś i jedno małe wyświetlenie, które zepsuło całą tą okazję, jednak bardzo cieszę się, że ktoś tu był. Dziękuję za miłe komentarze itd.



Mamy ciepło, lato (choć nie kalendarzowe), a ja co? Ja jestem chora. Jakaś katastrofa, zamiast opalać się, zajadać lodami, to ja śpię w dzień pod kołdrą zmarznięta z chusteczkami pod ręką i niekończącym się kaszlem. Mam nadzieję, że głupie, okrutne, złe i podłe choróbsko nie pokrzyżuje mi planów.
Ale dość, koniec użalania się, trzeba radzić sobie z przeciwnościami! A wy jakie macie plany na zbliżające się wakacje?



Już nie wiem jak przedłużać ten wpis, aby wstawić jak najwięcej obrazków. WeHeartIt jest świetny, tyle wspaniałych inspiracji, tyle pięknych zdjęć, a potem nie mam gdzie ich wstawić i tyle pięknych ilustracji się marnuje.
Ostatnio chyba coś polecałam wam "tradycyjnie" we wpisie, ale dzisiaj nie mam pomysłu na nic co mogłabym polecić, dlatego polecam radość z życia! Cieszcie się z niego, korzystajcie i spędzajcie go z najbliższymi!
Do następnego!


  • awatar Tęczowe marzenia ♥: Gratuluję wyników w nauce oby były jeszcze i jeszcze i jeszcze bardziej lepsze :D !. Super pomysły na spędzenie wolnego czasu ! :). Mogłabyś zrobić wpis o tym co się wydarzyło na wycieczce.
  • awatar Anax: Bardzo zainspirował Mnie ten wpis :> Widzę, że lubisz doradzać innym! Tak trzymaj. Opowiedz jak było na wycieczce :D
  • awatar ♥Bae♥: Gratuluje wyników w nauce ♥ Jest ciężko, wiem coś o tym xD Świetne pomysły na spędzenie wakacji ♥ Ale ta aktywność fizyczna... Mi by się nie chciało XD ZDRÓWKA <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Cześć!
Witam po prawie dwóch miesiącach! Tak! Hachie żyje, tylko, że nie tutaj, a w świecie zwanym realnością. Przerwa była dość długa. Szczerze mówiąc troszkę nie mam ani czasu, ani pomysłów o czym mogłabym pisać, no ale kochani... Nie mam serca opuszczać tego bloga, bardzo go lubię. Fajnie jest coś od siebie stworzyć i podzielić się tym z innymi, a jeśli ktoś to jeszcze czyta, to jest zupełnie świetnie.



Tak więc jutro mamy maj, a za oknem? Koniec listopada. Nie no, może przesadziłam, za dużo liści na drzewach... Ale niech to będzie taki przełom października i listopada. Pogoda zupełnie niesprzyjająca majówce spędzonej w plenerze, a szkoda. Plany do śmieci poszły, ot co. Tak więc co robić jak jest na dworze brzydko?
Można zaprosić przyjaciół i urządzić sobie taki wieczorek na pogaduchy, oglądnie filmów, jedzenie, picie itd. Oczywiście zero spania, choć znając życie, różnie to bywa. Wyjście do jakiegoś klubu też jest dobrym pomysłem.
Jedną z możliwości jest też nadrobienie zaległości, bo zazwyczaj każdy, a przynajmniej większość takowe ma. Warto usiąść nad książkami lub nad pracą niż użalać się, że nie ma nic do zrobienia, a potem siedzieć po nocach, bo "jakimś cudem" "NAGLE" okazało się, że tej roboty było dość sporo.
Dobrze jest też czasem wyłączyć się na otoczenie, czas od czasu i to potrzebne jest. Można założyć słuchawki i odpalić ulubioną playlistę, włączyć serial (najlepiej komediowy) lub poczytać dobrą książkę.
Tak naprawdę jest wiele możliwości, trzeba tylko wysilić swój umysł i zdać się na własną kreatywność. Doskonalenie i uczenie się nowych umiejętności nie dość, że zajmie wolny czas i pozwoli zapomnieć o problemach może okazać się bardzo przydatne w przyszłości.
A jak naprawdę nie masz co robić, to zawsze możesz uporządkować pokój, gwarantuję Ci, na pewno znajdzie się miejsce, w którym trzeba będzie coś poukładać lub posprzątać.



Wczoraj zaczęłam oglądać serial, o którym ostatnio jest dość głośno, mowa natomiast o "13 powodów" bądź "13 reasons why". Obejrzałam pierwszy odcinek, dość długi z resztą, miał ponad 52 minuty, niezbyt zachęcające. Ogólnie serial póki co nie wkręcił mnie jakoś specjalnie, ale raczej pooglądam resztę odcinków z nadzieją, że będzie ciekawie, bo do najnudniejszych serial ten nie należy. Nie przypadła mi do gustu postać Clay'a, no ale i to jakoś przeżyję. Bohater ten kompletnie (póki co) pozbawiony jest charakteru i wyrazu, stworzony jest na wzór bezradnej dziewczynki, która zawsze coś komplikuje... No, ale dajmy mu już spokój. Po pierwszym odcinku nie można za wiele oceniać, więcej na ten temat powiem, gdy obejrzę do końca.






Dwa dni temu zakończyły się wielkie promocje w Rossmanie -49% i -55% dla klubowiczów. Mogę śmiało powiedzieć, że dużo skorzystałam na tej promocji jako klubowiczka. Początki były trudne, dostać się do któregokolwiek stoiska graniczyło z cudem, ale z dnia na dzień szał był co raz mniejszy. Podsumowując można było śmiało wybrać się 26, 27 kwietnia i na spokojnie kupić to co chciało się kupić, bo produktów było naprawdę dużo. Coś rzuciło mi się w oczy o kolejnej promocji tym razem na pielęgnację 2+2 gratis. Mam nadzieję, że to potwierdzone info, bo ostatnio dość bardzo wkręciłam się w pielęgnację. Lepiej jest dbać o naturalne piękno, niż tuszować niedoskonałości.



Dobrze pora kończyć ten wpis. Widziałam tam jakąś cyferkę przy skrzynce, co świadczy, że pisaliście do mnie. Z góry przepraszam tych, którzy pytali o coś ważnego (bo spam to nic ważnego, jak sądzę) i odpowiadam po tak długim czasie. Po prostu na co dzień nie pamiętam tak o tym blogu, ale przez ten weekend majowy postaram się ożywić troszkę na pingerze i nadrobić zaległości. Tak więc zapraszam do obserwowania mojego bloga, dodawania do znajomych i zostawiania komentarzy, na pewno się wam to opłaci! Do następnego!

  • awatar > Tiley <: zawsze zachwyca mnie grafika twojego bloga! ♥
  • awatar Mi ki <3: Pogoda rzeczywiście straszna zawiodłam się jak byłam na urlopie lało deszczem i sypało śniegiem ^^
  • awatar $wiat Inspiracji ★: Jaki fajny piesek :D Zapraszam !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (17) ›
 

 
Witam po miesiącu przerwy!
Nie było mnie na blogu przez dość długi okres czasu, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło ponieważ wracam z nową porcją pomysłów i energii. Każdy potrzebuje chwilę wytchnienia i odpoczynku, a można powiedzieć, że to też właśnie będzie dzisiejszym motywem tematycznym. Wiosna zbliża się do nas wielkimi krokami, co widać już wyraźnie za oknem, przynajmniej moim. Ta pora roku ma budzić w ludziach optymizm i chęć do życia, ale też i spokój. Tak więc rozpocznijmy wiosnę naszego życia.



Skoro już o odpoczynku i relaksie mowa dzisiaj chciałabym podzielić się z wami kilkoma sprawdzonymi przeze mnie sposobami na uspokojenie i odprężenie. Jak wiadomo dzisiejszy świat nie oszczędza nam stresu, który jest bardzo niekorzystny zarówno dla zdrowia jak i urody. Trzeba troszkę zdystansować się do świata i zwolnić tempo.
Jednym z takich sposobów jest kąpiel, ale nie taka zwykła. Można ją ubogacić wlewając do wody różnych olejków aromatycznych, zrobić pianę i nałożyć na twarz maseczkę. Taki sposób z pewnością pozwoli na odprężenie.
Inną opcją jest wygodne położenie się i włączenie jakiejś relaksacyjnej muzyki lub nagrania motywacyjnego lub hipnotycznego.
Można też wyjść w jakiejś zaciszne miejsce, usadowić się wygodnie i cieszyć się wszechobecną naturą i spokojem.
Gra na instrumencie też działa na mnie odprężająco, nie wiem czy innym się to sprawdza, ale u mnie z pewnością tak więc radzę spróbować.
Na internecie jest dostępnych też wiele ćwiczeń odprężających, które są warte uwagi i pozwalają na opanowanie stresu.
Aktywność fizyczna, oczywiście umiarkowana też potrafi uspokoić, w moim przypadku jest to jazda na rowerze, ale głównie po równinie, nie wymaga to dużego nakładu energii, więc można brać to jako formę aktywnego odpoczynku.
A jakie są wasze sposoby na wyciszenie? Chętnie wypróbuję!



Wiecie, że to już drugi albo trzeci raz kiedy podchodzę do napisania tego posta, ale zawsze coś mi przerwie, a tym czymś było lenistwo. Po prostu zaczynałam pisać i w połowie jakoś zabrakło mi pomysłu na dalszą część, albo po prostu ochoty aby go dalej pisać i wyłączałam komputer. I tak czasem bywa. Mam czasem wrażenie, że to co piszę jest już na maksa oklepane, ale nie mam pojęcia o czym innym mogłabym pisać. W swoich wpisach jedyne co lubię to muzyka i obrazki, serio.




Tak więc teraz patrząc na poprzedni wpis powinnam coś polecić... (Zawsze staram się aby wpisy miały podobny układ.) Niby dużo jest fajnych rzeczy godnych polecenia, ale jak przyjdzie co do czego to nie ma co.
Więc tak dzisiaj to będzie kosmetyk. Otóż chciałabym polecić wam paletkę cieni od Makeup Revolution Naked Chocolate. Jestem posiadaczką tej żółtej czekoladki i jestem z niej bardzo zadowolona. Kolory trzymają się bardzo długo, nawet przez całą noc, pracuje się z nimi bardzo fajnie i do tego faktycznie lekko pachną słodkościami. Podczas robienia makijażu cienie nie osypują się, są dobrze napigmentowane i mają bardzo ładne kolory, można z nich wyczarować coś na każdą okazję. Bardzo podoba mi się opakowanie w jakim się znajdują, a lusterko nie zniekształca obrazu. Podsumowując z tańszych paletek ta jest naprawdę dobra i się opłaca!



Moglibyście napisać mi o czym chcielibyście czytać na moim blogu? Bo czasem w zanadrzu dobrze jest mieć więcej pomysłów i po prostu mieć te kilka inspiracji na czarną godzinę. Tak więc zapraszam was do obserwowania bloga i do zostawiania komentarzy, których jest dużo, są pozytywne itd. Bardzo lubię czytać komentarze i wiadomości, które od was dostaje. Jeśli nie odpisuję długo to z góry przepraszam, gdyż z czasem jest krucho i niecodziennie odwiedzam pingera.



Czy ten wygląd bloga nie jest nudny? Wcześniej mi się podobał, ale teraz jakoś tak średnio mi się widzi... Wypowiedzcie się na ten temat, chętnie zainspiruję się waszymi opiniami! Tak więc zapraszam do dyskusji! A ja idę posprzątać pliki w kompie...

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (21) ›
 

 
Hej!
W końcu weekend, troszkę rozleniwiłam się przez te ferie, ale zdążyłam już przestawić się na tryb szkolny. W sumie to nawet cieszę się, że wszystko wróciło do starego biegu, bo gdy mam tyle wolnego czasu to nie bardzo wiem co mam robić, jestem totalnie niezorganizowana i nudzi mi się. A szkole to zawsze coś ciekawego się dzieje. Tak więc już zbytecznie nie przedłużając zapraszam was na wpis!



Ostatni wpis traktował o zmianach noworocznych. Zapewne wiele z dziewcząt za swój cel obrało poprawę swojego stanu fizycznego. Chcąc lub nie chcąc być na czasie postanowiłam dać kilka porad dotyczących dobrej przemiany.
1. Postaw bardziej na pielęgnacje niż na makijaż.
2. Pij dużo wody (najlepiej z cytryną).
3. Dbaj o swoje włosy i nie obciążaj ich, natura sprzyja im najbardziej.
4. Ćwicz, nie siedź ciągle przed komputerem (telefonem, tabletem).
5. Bądź w dobrym nastroju, gdy jesteś zła, nie wyglądasz dobrze!
6. Dbaj o swoje dłonie, nie pozwól, aby były suche!
7. Stosuj peelingi.
8. Pozwól sobie czas od czasu na wizytę u kosmetyczki.
9. Wylecz trądzik (jeśli go masz).
10. Nie maluj się zbyt dużo, naturalność jest w cenie.
11. Nawilżaj swoje usta, spierzchnięte wyglądają bardzo nieestetycznie.
12. Znajdź swój styl, noś ubrania, które do Ciebie pasują i czujesz się w nich dobrze.
13. Śpij długo!
14. Unikaj alkoholu i innych używek.
15. Stosuj kosmetyki odpowiednie dla twojego typu cery.
16. Jedź zdrowo.
17. Używaj płukanek do włosów domowej roboty, działają cuda.
18. Relaksuj się, bo stres niekorzystanie wpływa na Ciebie.
19. Kochaj siebie i wierz w sukces.
20. Bądź cierpliwa i czekaj na efekty, nic nie dzieje się od razu.
W prawdzie nie są to jakieś mega odkrywcze porady, ale często zapomina się o nich, a są one podstawą do bycia piękniejszym i pewniejszym siebie. Bo przecież wygląd zewnętrzny bardzo wpływa na poczucie własnej wartości i pewności siebie. Dodam też, że moim zdaniem na drodze do doskonalenia się ważna jest inspiracja. Oglądanie pięknych ludzi, rzeczy itd. potrafi wyzwolić w nas chęć do zmian, patrzysz na nich i mówisz: "Hej, ja też chcę tak wyglądać, chcę być piękna/piękny!" W tym momencie zaczynasz o siebie dbać. Nie wiem czy tylko ja tak miałam, czy nie, ale myślę, że inspiracja to też ważny czynnik.



Przez moją niesystematyczność nie zauważyłam, że jestem tutaj już od 200 dni, gdybym napisała szybciej pewnie byłby jakiś specjalny post, albo coś, no ale mamy już 211 dni, więc będziemy czekać na rocznicę, czyli równy rok! Myślałam o tym, aby zmienić coś w wyglądzie bloga, ale szczerze mówiąc nie chce mi się od nowa układać tych kodów css... Póki co mogę sobie to darować, bo nie widziałam jeszcze, aby ktoś miał podobny wygląd, tak więc jest on na razie "oryginalny", no to niech zostanie jeszcze. Mogę najwyżej zmienić awatar, tło i myślałam też o nagłówku... Być może niedługo zrobię też jakiś konkurs, bo czemu nie? Uważam, że to ciekawa alternatywa dla mojego bloga, jakaś nowość! Co o tym sądzicie?




Pamiętam, że kiedyś "zaprowadziłam" tradycję, a raczej chciałam zaprowadzić tradycję, która miała polegać na tym, że w każdym wpisie polecę coś wartego uwagi, niestety widzę, że mi się to nie udało. Teraz reaktywuję ten pomysł i mam nadzieję, że się utrzyma i nie zapomnę o tym w następnych wpisach.

Tak więc dzisiaj chciałabym wam polecić stronę weheartit. Zapewne większość z was o niej słyszała. Jest po prostu świetna, można znaleźć tam wiele przepięknych obrazków, inspiracji. Wiele osób pisze, że dodaję piękne obrazki do wpisów, to prawda. Wszystkie pochodzą z tej stronki. Moim zdaniem oprawa graficzna bloga jest bardzo ważna, dlatego polecam tą stronkę do zaopatrywania się w ilustracje, jest cudowna!



Nie wiem ostatnio o czym mam w ogóle pisać, nie chce mi się szczerze. Chyba każdy kto kiedykolwiek prowadził bloga miał takie momenty. Muszę jeszcze napisać jakiś felieton walentynkowy do gazety... A pro po walentynek, aż nie mogę się doczekać tych wszystkich ckliwych reklam, wystaw sklepowych zastawiony czerwonym kolorem, serduszkami i innymi słodkimi pierdołami. Rozumiem, chcecie to świętujcie, ale nie róbcie z tego aż takiej szopki...



Tak więc zapraszam wszystkich do obserwacji mojego bloga, jest to potrzebne, aby rozwój się nie zahamował, wiecie, czym więcej stałych czytelników, tym większa chęć do pisania! Jeśli chcecie to możecie pisać w komentarzach, o czym chcielibyście poczytać... I nie wynika to z mojej życzliwości, a z tego, że nie wiem o czym pisać, jak już wspomniałam... Póki co leję wodę.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (22) ›
 

 
Cześć!
W końcu ferie, będę miała chwilkę czasu dla siebie i przyjaciół. Z innych newsów to fakt, że zasypało mnie całkowicie, wszędzie biało jak w bajce, a ciągle sypie, sypie i sypie. Już dawno nie było takiej ziimy. Z czego widzę, to jest pierwszy wpis na moim blodu w roku 2017, tak więc spóźnione, aczkolwiek szczere - szczęśliwego nowego roku! Ja natomiast dziękuję, że przekroczyliśmy już 11K wyświetleń i mam nadzieję, że dalej będziemy się rozwijać, a popularność mojego bloga na tym serwisie będzie wzrastać. Więc bez dalszego gadania zapraszam was na wpis!



Z rozpoczęciem nowego roku, wszędzie widzę hasło "Nowy Rok - Nowa ja!" Poniekąd jest to śmieszne, gdyż z reguły wiemy, że pomimo naszych zapaleńczych chęci, zazwyczaj nic z tego nie wychodzi. Słysząc o tym, jak to w nowym roku ktoś fenomenalnie się zmieni kiwam tylko głową i myślę sobie: taak, taak, na pewno... Jednak fajnie by było, gdyby tak raz dla odmiany coś zmienić w swoim życiu? Tak i teraz to co tutaj napiszę będzie zupełnie groteskowe i jak się wydaje nie na miejscu - postanowiłam coś zmienić w 2017. Zainspirowana tymi wszystkimi postanowieniami i inspiracjami chcę być lepszą wersją siebie w tym roku. Zarówno w sensie fizycznym jak i duchowym (jednak jak tak myślę, to bardziej chodzi mi o to pierwsze). Podsumowując zmiany są dobre, póki nie staje się to głośną kampanią, z której zazwyczaj nic nie wychodzi. I tutaj wcale nie chodzi o to, że z nadejściem nowego okresu trzeba coś zmieniać, tylko o to, że jest ta prawdziwa i szczera chęć zmian.



SKAM. Serial ten totalnie zawojował internet. Początkowo myślałam, że to kolejna tandeta pokroju "disnejowskich serialów młodzieżowych" (nie obrażając tutaj nikogo), jednak nie należy oceniać książki po okładce. Zachęcona ogólną falą "propsów" i poniekąd zmuszona chęcią obalenia mitu o jego fajności, odpaliłyśmy z koleżanką pierwszy odcinek i "po chwili" okazało się, że jesteśmy już na siódmym... Tak więc inny komentarz jest tutaj już kompletnie zbędny. Nie mam tutaj zamiaru opisywać jego fabuły i rozklejać się nad jakże moralnymi wątkami, uczącymi o życiu. Po prostu ten serial trzeba pooglądać, jest naprawdę dobry. Jest po prostu inny niż wszystkie, norweski serial młodzieżowy w końcu wybił się wśród tego amerykańskiego gówna (nie mówię tutaj o wszystkich amerykańskich serialach). Tak więc, warto.



No i pora na gorzkie żale, kosmetyczne żale. Pewien czas temu kupiłam sobie ogólnie zachwalany podkład True Match od L'oreal Paris odcień 01 Ivory. Jako posiadaczka bardzo jasnej karnacji ciężko jest mi dobrać podkład, który nie byłby za ciemny. Dobrze, że chociaż kupiłam go na promocji. Był cudowny, krycie wprawdzie średnie, ale mocniejsze nie było mi potrzebne. Najbardziej zakochałam się w tym jaśniutkim, niemalże bladym kolorze, dla mojej cery - ideolo. Pomimo tego, że po pewnym czasie zaczynał się świecić, to nie było problemu, gdyż zawsze można było go przypudrować. Jednak z pewnym czasem zamienił się w tragedię. Rano nałożony (razem z kremem i bazą pod nim) wyglądał świetnie. Jednak po godzinie lub dwóch zaczął się bardzo świecić, rolować, dawał bardzo nieestetyczny efekt. Ponad to wtapiał się w zmarszczki mimiczne i co najgorsze zaczynał ciemnieć i pomarańczowieć. Moja twarz zaczynała przypominać ciasteczko. Nie zużyłam go do końca, półpełna buteleczka wciąż stoi w mojej kosmetyczce. Po prostu tragedia! Nie tego oczekiwałabym po podkładzie za ponad 50 zł. Totalny bubel. Powiedzcie, jak wy go oceniacie?



Muszę się wam do czegoś przyznać. Mam na komputerze tyle obrazków, że ciężko mi wśród nich wybierać i to prawdziwa tragedia. Najgorzej, gdy piszę posta i nie wiem, które z tych pięknych zdjęć wybierać. Po prostu masakra!




Planuję wybić się bardziej w dziedzinie pisania, od zawsze pasjonowało mnie bycie dziennikarką/ redaktorką. Widocznie mamy to w rodzinie. Myślałam dużo o zostaniu dziennikarką, jednak planuję iść w inną stronę rozwoju kariery, ale może by tak być niezależną dziennikarką? Zobaczymy! Dla ludzi kreatywnych i łamiących swoje bariery świat stoi otworem!
Ja tymczasem zapraszam do OBSERWOWANIA MOJEGO BLOGA!

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (29) ›
 

 
Hej!!
W końcu zmotywowałam się do tego, aby dodać tutaj jakiś wpis. Nie było mnie prawie miesiąc, ale nikt nie powiedział, że muszę pisać regularnie. Dlaczego tak zaniedbałam swój "obowiązek"? Nie miałam ani czasu ani pomysłu na żaden bardziej czy mniej sensowny wpis. Jednak teraz, gdy mam chwilkę czasu zasiadłam do komputera i jestem.



Święta, święta i po. Naprawdę bardzo szybko mija ten czas, a całe te przygotowania związane z tymi świętami wydają się być wręcz daremne. Po co to wszystko skoro długo wyczekiwane Boże Narodzenie mija tak szybko? Ja szczerze mówiąc zawsze mam "lekki" niedosyt po świętach, brakuje mi czegoś. Na całe szczęście są jeszcze Sylwester i Nowy Rok, które jakby przedłużają tą aurę świąt. Zawsze z taką niecierpliwością czekam na tą końcówkę grudnia, a wszystko kończy się tak szybko, to niesprawiedliwe. Dobrze, że chociaż tegoroczne święta były białe... (Przynajmniej u mnie.) Już czekam na kolejne Boże Narodzenie.



Wielkimi krokami zbliża się rok 2017. Obyś był lepszy niż 2016, chociaż nie był on wcale taki zły. Ten rok będzie dla mnie szczególny gdyż na 3 tygodnie skończę 18 lat. Jestem utwierdzona w przekonaniu, że wiek to jedynie liczba, która nie ma wpływu na nasz stan ducha, ale wkroczenie w "dorosłe życie" wiąże się z wieloma przywilejami, ale też i obowiązkami. Czy zamierzam postawić sobie jakieś wyzwania dotyczące nadchodzącego roku? Tak. Chcę stać się lepszą wesją siebie, tak jak stało się to tego roku. Myślę, że wraz z pójściem do liceum i rokiem 2016 znacznie się zmieniłam i to zdecydowanie na lepsze. Zmiany są konieczne, aby życie stawało się co raz to lepsze. Kiedyś bałam się zmian, ale teraz wiem, że są potrzebne i staram się aby co raz to więcej rzeczy się zmieniało. Życzę wszystkim dobrego Nowego Roku, bo szczerze wątpię w to, abym pojawiła się tutaj przed jego końcem, zwłaszcza, że po raz pierwszy wybieram się na prawdziwy bal sylwestrowy, przed którym jest trochę przygotowań.



Zapewne dużo osób zrobi podsumowanie bloga na rok 2016. Miałam tego nie robić, ale właśnie w tej chwili zdecydowałam, że dlaczego by tego nie zrobić?
Jestem tutaj od ok. pół roku, a konkretnie 175 dni. W tym czasie mój blog uzyskał 10774 odsłony. Dodałam 18 wpisów, za które otrzymałam w sumie
481 komentarzy, a polubień nie chce mi się liczyć. Zaobserwowało mnie 137 osób i dodało do znajomych 50. Dziękuję za to, że pamiętaliście o mnie w czasie nieobecności i za wiele pozytywnych wiadomości z pochwałami i komplementami, to naprawdę daje dużo motywacji!
Moim kochanym czytelnikom życzę wiele sukcesów w życiu prywatnym, ale też w blogowaniu, mam nadzieję, że każdy z nas w nadchodzącym Nowym Roku przeżyje wiele radości i osiągnie sporo sukcesów! Trzymam za was kciuki i życzę wam jak najlepiej!



Korzystając z tego, że wciąż jest jeszcze świąteczny klimat wstawię kolędę, uwielbiam ich słuchać, w sumie od dziecka uwielbiałam je słuchać i chyba już mi tak zostanie.




Jak spędziliście te święta? Jesteście z nich zadowoleni? Macie jakieś plany na Sylwestra i postanowienia na Nowy Rok?

ZAPRASZAM DO OBSERWOWANIA MOJEGO BLOGA, ABY NIC WAM NIE UMKNĘŁO!

  • awatar Demonologia: świetny blog! życzę tej wzrastającej popularności, dużo wyświetleń i obserwatorów!
  • awatar nessy78: pieknie falujace sie wlosy ze zdjecia nr. 2
  • awatar Gość: Na wstępie Przepiękny wygląd bloga :) Ja też rozpoczęłam ferie i zamierzam jakoś wykorzystać ten spedzwony czas w domku. Cudowny wpis Pozdrawiam Cię serdecznie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (24) ›
 

 
Cześć!
U mnie zima pełną parą! Wczoraj idąc do szkoły miałam całe stopy w wodzie (bo śnieg jest niesamowicie mokry, brrr), no ale moja miłość do tej pory roku ani troszkę nie zmalała, a wręcz przeciwnie. W końcu mamy grudzień, tak długo wyczekiwany. Można powiedzieć, że za 3 tygodnie będą już święta, jak ten czas niesamowicie pędzi... Poniekąd cieszy mnie wizja świąt, ale troszkę przytłacza mnie to, jak czas nie daje wytchnienia.



W takie zimne, pochmurne dni często zdarza się mieć dość kiepski humor. Nawet nie próbujcie zaprzeczać, wiem że tak jest, nieraz sama w takie dni miewam doła i kompletnie nic mi się nie chce. Jednak warto znaleźć sobie zajęcia, które poprawią nam chociaż trochę humor i pozwolą się rozluźnić.
W brzydką pogodę możesz zrobić sobie maraton filmowy, najlepiej komediowy pod ciepłym kocem, z paczką chipsów (jak czasem zjesz chipsa nie przytyjesz od razu 10 kg) i herbatą. Mile widziane też są ciekawe książki, które pozwolą przenieść się w inny, ciekawy świat. Dla kreatywnych radzę grę na jakimś instrumencie i rysowanie, tworzenie jest naprawdę świetną formą spędzania czasu i do tego daje dużą satysfakcję! Jeśli samotność jest dokuczliwa zaproś do siebie przyjaciół lub rusz tyłek i odwiedź ich, spacer nawet w takiej pogodzie jest dobry dla zdrowia, pod warunkiem, że się dobrze ubierzesz. Oczywiście w taką pogodę usprawiedliwione jest przesiadywanie w internecie, byle niezbyt długo.
Można w nim poszukać różnych fajnych inspiracji, które pomogą w zmianie wizerunku lub jego polepszeniu. Również słuchanie muzyki mocno oddziałuje na nasze samopoczucie, więc sporządź playlistę, która poprawi ci nastrój. Nic nie działa tak dobrze na poprawę humoru jak zakupy, choćby mały upominek powoduje uśmiech na twarzy!



Widziałam już w sklepach ubrane choinki, ludzie ozdabiają już swoje domy na święta, a wielkie miasta już dawno są przystrojone, więc i ja dzisiaj ubiorą swoją małą choinkę na biurko, bo czemu nie. Za oknem biało, mamy adwent, więc taki mały wstęp do świąt można zrobić.
No i oczywiście dziękuję wam moi kochani! Już dawno przekroczyliśmy 10 tys. odwiedzin! Oby tak dalej, a nawet lepiej. Jestem bardzo szczęśliwa, że mój blog wam się spodobał. Jutro minie dokładnie 150 dni od kiedy jestem z wami. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że zostanę tak długo. Blog traktowałam jedynie jako rozrywkę na czas wakacji, a okazało się, że zostałam na dłuższy czas.



Postanowiłam zaprowadzić na blogu nową tradycję - otóż mam na myśli "polecankę". W każdym wpisie pojawi się kilka rzeczy, które chciałabym wam polecić. Począwszy od filmów, poprzez książki, kosmetyki i wiele innych, na różnych drobnostkach kończąc.
Dzisiaj chciałabym polecić kanał simply_kenna. Ona ma po prostu cudowne filmiki, tutoriale makijażowe są po prostu cudowne, a sam makijaż wygląda wygląda przepięknie! Bardzo spodobał mi się jej sposób prowadzenia kanału i nagrywania! Oczywiście zasubskrybowałam jej kanał, jest od dla mnie świetną inspiracją, zwłaszcza w zimowym sezonie! A może już ją znacie, co o niej sądzicie?



Zapraszam oczywiście do zaglądania w linki umieszczone po lewej stronie! Może znajdziecie tam coś, co was zainspiruje! Inspiracja jest bardzo ważną rzeczą, nie tylko dla artystów!



Zostałam nominowana przez http://anheles21.pinger.pl więc odpowiadam na pytania! Dziękuję za nominację!

1. Opisz siebie w trzech słowach
Jestem zabawna, wesoła, optymistyczna.

2. Co Cię skłoniło do założenia tego bloga?
Szczerze mówiąc nudziło mi się w czasie wakacji, więc dla zabicia czasu założyłam tego bloga.

3. Co uważasz o książkach? Może wolisz filmy?
Uważam, że czytanie książek to świetna forma spędzania czasu, pozwala na odreagowanie stresu. Jeśli chodzi o filmy, je również bardzo lubię oglądać, więc filmy i książki oceniam mniej więcej na równi (oczywiście zależnie od gatunku).

4. Co jest Twoją pasją?
Myślę, że do swoich pasji mogę zaliczyć rysowanie i muzykę. Bardzo lubię słuchać muzyki i grać na gitarze, w prawdzie dużo brakuje mi do ideału, ale się staram i sprawia mi to radość.

5. Jaka jest Twoja najlepsza piosenka?
Nie mam takiej, ciężko byłoby mi wybrać. Jednak zapewnie jest to jakaś z gatunku rock bądź metal.

6. Jakie uczucia, czujesz najczęściej i czym są spowodowane?
Myślę, że najczęściej jestem szczęśliwa i zadowolona z życia. Nieraz bywam przygnębiona, przecież nikt nie jest wiecznym optymistą. Zawsze staram się szukać pozytywnych stron w danej sytuacji i cieszyć się z tego co mam.

7. Czym kierujecie się w życiu? Macie jakiś swój ulubiony cytat, dodajcie go pod odpowiedzią na pytanie.
Nie mam swojego ulubionego cytatu, ogólnie nie kieruję się życiu cytatami. Jeśli chodzi o to czym się kieruję to różnie to jest, zazwyczaj górę bierze rozum, ale czasem i serce coś podpowie.

Blogi, które nominuję to:
http://tinista123456.pinger.pl/
http://liveczka.pinger.pl/
http://torisska.pinger.pl/

I pytanie ode mnie:
Co jest inspiracją w twoim życiu?

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (23) ›
 

 
Witam w ten niedzielny "lekko zimowy" poranek!
W końcu doczekałam się tego mojego kochanego śniegu! Niby sypał on już wcześniej, bo chyba gdzieś na początku tygodnia, ale to właśnie ten dzisiejszy traktuję jako ten właściwy pierwszy. Zaczęło sypać już wczoraj, ale dzisiaj gdy wstałam zobaczyłam za oknem mnóstwo białego puchu! Kocham zimę! Zaczyna prześladować mnie świąteczny klimat, co nie jest niczym dobrym wbrew pozorom... Jednak o tym w dalszej części wpisu. Szkoła zaczyna pochłaniać mi co raz to więcej czasu, a na dodatek zgłosiłam się do konkursu polonistycznego, z którym jest dość sporo roboty... Zawsze się gdzieś "wepcham", a później mam za swoje.



Czym są tak naprawdę święta? Czy to jeszcze święto, czy już pożywka dla mediów i koncernów?

Nie od dzisiaj wiadomo, że Boże Narodzenie należy do okresu, w którym wydaje się mnóstwo pieniędzy czy to na prezenty, ozdoby czy nawet na samo jedzenie. Każdy chce, aby bliscy zostali obdarowani jak najlepszymi i najdroższymi prezentami, tylko czy dla autentycznej radości, czy może już aby się pochwalić przed znajomymi? Nie wiem, chociaż chwilami schylam się ku tej drugiej opcji. Zaraz po 1 lub 2 listopada zaczęły pojawiać się w telewizji świąteczne reklamy... Halo! Czy to nie troszkę za wcześnie? Do świąt było jeszcze prawie 2 miesiące! Wielkie miasta już są gotowe na święta. Tylko czy prawdziwa magia świąt nie powinna towarzyszyć jedynie przez ten szczególny krótki czas w roku, pozostawiając po sobie niedosyt, który ma sprawić, że każde następne święta będą jeszcze lepiej przeżywane? Przecież, jeśli przez 2 miesiące będziemy ciągle przygotowywać się do świąt, będzie otaczać nas świąteczna aura, to do czasu Bożego Narodzenia może ona po prostu spowszednieć. To smutne, że cud narodzenia Pańskiego stał się idealną okazją do bogacenia się mediów i producentów. A może po prostu dramatyzuję? Nie wiem, to tylko moje zdanie.



Mimo tego, że kocham zimę doszłam do wniosku, że moja szafa jest na nią kompletnie nieprzygotowana! Większość mojej garderoby stanowią t-shirty i koszule oraz jakieś lekkie bluzy... Od zeszłego roku mój styl dość się zmienił, więc jeśli chodziłabym w ubraniach z zeszłego roku dość kolidowałoby to z moim stylem bycia. Z tej racji wybieram się jutro na zakupy. (I muszę iść do dentysty, ratujcie, proszę.)

A przy okazji zmiany stylu... Pewnie każdy z was przechodził przez taki okres, że nagle stwierdzacie: "O Boże, w czym ja chodzę!" i macie wielki problem, bo większość ubrań ląduje na dnie szafy, a wy chodzicie w kółko w tym samym.
Wiem, że zmiana garderoby jest dość kosztowna, dlatego dokładnie przeanalizujcie, czy ze starymi ubraniami nie można coś jeszcze zrobić, np. sprzedać, zamienić się z kimś lub przerobić. Dobrym wyjściem jest też buszowanie po wyprzedażach i sklepach z odzieżą używaną. Nie wiem czemu ludzie traktują to jako temat tabu, moim zdaniem w takich sklepach można znaleźć wiele ciekawych, oryginalnych ubrań za niską cenę. Jeśli macie starsze kuzynostwo to zawsze można ich spytać, czy nie mają jakichś ubrań, z których wyrośli, a wam mogą się spodobać.



Skoro towarzyszy nam już taki zimowo-świąteczny klimat to czemu by nie dodać dzisiaj świątecznej piosenki? I tak założę się, że przynajmniej większość z was już słuchała lub słucha świątecznych piosenek! Sama nie mogę się już powstrzymać od tej świątecznej aury, mimo iż jestem przeciwna aż tak dużej komercjalizacji świąt.



Takim akcentem kończę dzisiejszy wpis i mam nadzieję, że następny ukaże się za tydzień i że do tego czasu mój kochany śnieg nie stopnieje. Moja kochana psinka również uwielbia śnieg, więc pewnie później wyjdę na dwór i się razem pobawimy w białym puchu.

A was kochani zapraszam do obserwowania mojego bloga, częstego odwiedzania i pozostawiania komentarzy! Brakuje nam 80 odwiedzin do okrągłej liczby 10 tys. Myślę, że uda nam się jeszcze dzisiaj dobić! Tak więc powodzenia!

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 
Hej!
Minęło już 20 dni od czasu gdy na blogu pojawił się ostatni wpis, póki co to była najdłuższa przerwa. Jednak biorąc pod uwagę jak wiele spraw jest do załatwienia blog muszę odsuwać na dalszy plan, chciałabym się bardziej w niego angażować, postaram się poprawić. Jesień na dobre już u nas zagościła, ale dzisiaj była wyjątkowo piękna pogoda, pomimo zimna słońce świeciło, a niebo było niemalże bezchmurne, po prostu pięknie. Jak wracałam ze szkoły miałam wrażenie, że zaraz będą święta. Z resztą widząc już reklamy świąteczne w telewizji jak nie mieć takiego wrażenia? To wszystko dzieje się zdecydowanie zbyt szybko.



"Zastanawiałam się długo nad nowym tematem na posta, ale szczerze mówiąc nie mam zielonego pojęcia o czym mogłabym napisać..."
Brzmi znajomo, prawda? Ile razy zabieraliście się za pisanie, a skończyło się na wstępie i po prostu cały plan do kosza? Też często miewam tak, że wiem, trzeba coś w końcu napisać, ale kompletnie nie mam pojęcia co, więc odkładam to na później, a potem już do tego nie wracam. Nieregularność jest wrogiem bloga, powoduje spadek zainteresowania, niby korzystniej jest pisać mniej, a lepiej, ale czy to też jest dobre?
Myślę, że o wiele lepiej jest prowadzić bloga, gdy ma się z góry zaplanowany temat i termin zamieszczania postów na stronie. Ja mam listę, na której zapisuję pomysły, które aktualnie przychodzą mi do głowy, a później, gdy powinnam dodać wpis, a nie mam pomysłu na niego, patrzę na listę i mam od razu temat.
Można też poszukać w internecie gotowych pomysłów na post. Ludzie są bardzo kreatywni, więc na pewno znajdzie się wiele ciekawych idei. Można też zainspirować się innymi blogami, najlepiej tymi popularnymi i chętnie odwiedzanymi.



Myślałam też ostatnio sporo o przeniesieniu się na blogspota... Obawiam się, że za niedługo możliwości jakie daje pinger przestaną mi wystarczać, zwłaszcza, że od lat strona ta nie jest w żaden sposób aktualizowana. Jeśli ktoś na poważnie chce prowadzić bloga, pinger niestety nie zaspokoi jego aspiracji. Jednak póki na dobre nie rozwinę skrzydeł zostanę przy tej stronie, trzeba w końcu podszkolić się zanim wypłynie się na szerokie morze.



Dzisiaj poczułam, że nadszedł czas zmiany. Ogólnie towarzyszący mi dobry humor zmotywował mnie do radykalnej zmiany w moim życiu. Chciałabym zmienić wiele rzeczy począwszy od stylu, wyglądu, chciałabym znaleźć więcej zainteresowań, rozwijać talenty i postanowiłam, że zrobię to od dzisiaj. Tak więc jeśli chcecie coś zmieniać, to róbcie to teraz, zaraz. Nie odkładajcie tego na jutro, bo jutro zapał może przeminąć! Trzeba żyć tak, aby pozostać zapamiętanym, a nie wtopić się w tłum i zniknąć.



A skoro o zmianach mowa myślałam też aby odświeżyć nieco bloga, może zmieniłabym coś w wyglądzie, może w sposobie jego prowadzenia? Myślałam o dodaniu jakiejś nowej serii, w której wypowiadałabym się na jakiś temat, coś w stylu felietonu, ale nie jestem pewna, czy w tak wąskiej pingerowej społeczności mi to przejdzie. Bo nie ma się co czarować, przecież wiemy, że większość tutaj preferuje porady kosmetyczne, urodowe, smutne cytaty i inne takie. Jednak ja chciałabym pisać o czymś wyjątkowym, inaczej niż wszyscy, tak więc co raz poważniej myślę o nowej formule bloga.

Oczywiście zapraszam też na moje social media podane po prawej stronie, zawsze możecie się zainspirować.
Zapraszam też do OBSERWACJI mojego bloga i do częstego odwiedzania, komentowania! To bardzo motywuje do pracy, a mamy sporo do nadgonienia!

Takim akcentem wracam do blogowego życia i mam nadzieję, że nie zabraknie mi zapału!

  • awatar claudynka97: Super blog i przepiękne zdjęcia ! :)
  • awatar » Evil Eye «: Świetny pomysł z felietonami, z chęcią przeczytam ; )
  • awatar ♥Żyje we śnie♥: Witamy po przerwie! :) Ja też tak mam, bardzo często chce dodać post ale kompletnie nie mam pomysłu, a później czas mija a wpisu nie ma. Z tym zapisywaniem pomysłów bardzo dobry pomysł :D ŚLICZNE ZDJĘCIA <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (24) ›
 

 
Cześć!
Ostatnio jest do załatwiania tak wiele różnych spraw, tak dużo się dzieje w tak szybkim tempie... Dlatego cieszę się, że w końcu nastał weekend i mogę na chwilę zwolnić. Chociaż pewnie z powodu wielu sprawdzianów w przyszłym tygodniu przez ten wolny czas będę musiała częściowo oddać się nauce. Wczoraj był pierwszy dzień ładnej złotej polskiej jesieni od dłuższego czasu, ale dzisiaj znów mamy brzydko, zimno... Chociaż nawet taka jesień mnie urzeka. Zaczynam powoli odczuwać klimat świąt, co nie jest dobre, gdyż do świąt pozostało całe 2 miesiące.



"Buszowałam" ostatnio w internecie i natknęłam się na wiele wątków traktujących o urodzie, a konkretnie o chęci bycia pięknością. Wiele dziewczyn, kobiet chce stać się pięknościami, chociaż uważam, że to pojęcie jest dość subiektywne, postaram się dać kilka porad jak być ładniejszą.

Na początek najbardziej znany sposób upiększania. Maluj się! Jeśli się nie malujesz, to zacznij, a jeśli malujesz się zbyt mocno, to lepiej zmień nawyki. Najlepszy jest makeup "no makeup". Makijaż służy po to aby lekko podkreślić urodę, zakryć niedoskonałości i przede wszystkim powinien wyglądać naturalnie. Przesadzony wcale nie wygląda ładnie, daje wręcz odwrotny efekt (no chyba, że mówimy o pełnym, profesjonalnym makijażu).

Zacznij dbać o siebie. Odżywiaj się zdrowo, dbaj o swoją cerę, włosy i paznokcie. Najważniejsze aby być zadbanym, bo jeśli ktoś jest piękny, a wcale o siebie nie dba, to piękno na nic się nie zda. Nikt nie lubi brudasów, którym tłuszcz spływa z włosów! Jeśli nie podoba Ci się twoja figura to może zamiast objadania się fast foodami i słodyczami (oczywiście czasem tam sobie można zjeść) zacznij ćwiczyć i jeść zdrowiej? To nie kosztuje wiele, a skutki są naprawdę świetne.

Ubieraj się ładnie. Nie muszę to być wcale markowe ubrania od najlepszych projektantów! Ważne aby wyglądać schludnie, chodzić w czystych i wyprasowanych ubraniach. Warto też czas od czasu zobaczyć co ciekawego w modzie i zainspirować się. W sklepach z odzieżą używaną też można znaleźć wiele fajnych ubrań! Wystarczy tylko cierpliwości i chęci.

Pewność siebie i pogoda ducha! Tak, dokładnie. Osoby uśmiechnięte, pewne siebie, wiedzące, co chcą w życiu osiągnąć, chodzące wyprostowane, z podniesioną głową sprawiają o niebo lepsze wrażenie niż biedne, zapodziane gdzieś w kącie, niepewne i zakompleksione osoby. Ludzie! Więcej wiary w siebie!

Myślę, że to takie cztery podstawowe rady, które niby tak banalne i proste, a potrafią naprawdę wiele zmienić. Zamiast siedzieć i być zakompleksionym trzeba zacząć robić coś w kierunku, aby stać się tą osobą ze swoich marzeń!
No i najważniejsze... Pokochaj siebie! Póki nie uwierzysz w to, że jesteś piękna, choćbyś była najpiękniejsza, nigdy w to nie uwierzysz. Przecież należy pamiętać, że piękno niejedną ma definicję, a przede wszystkim, że tkwi ono w szczegółach.



Niedawno na YouTubie natknęłam się na bardzo ciekawy i piękny filmik. Być może wielu z was już go widziało, ale postanowiłam, że się nim z wami podzielę. Mam nadzieję, że go obejrzycie, a odczuciami po nim podzielicie się w komentarzach.



Film ten pokazuje, jak 4 minuty nieprzerwanego kontaktu wzrokowego potrafią zbliżyć do siebie dwójkę ludzi, niezależnie od tego, jak długo się znają i ile mają lat. Mnie osobiście bardzo poruszył. Myślę, że każdy powinien sam go obejrzeć, bo mimo tego, jak wiele emocji on dostarcza, nie da się tego opisać. Po prostu to jest piękne.



Jak widzicie posty pojawiają się ok. 2 razy w miesiącu, czyli co 2 tygodnie. Wiem, że to dość rzadko, ale niestety jestem do tego zmuszona, zbyt wiele jest ważniejszych rzeczy do zrobienia.

Skoro dzisiaj o urodzie, pięknie itd. mowa, no dam wam linki do 5 fajnych kanałów na yt, z których można nauczyć się co nieco na temat makijażu. Mi szczerze mówiąc oglądnie takich filmików przyniosło wiele pożytku i dowiedziałam się dużo o makijażu. Jest wiele fajnych tutoriali, które można wykorzystać zarówno na co dzień jak i na randkę czy imprezę.

1. Agnieszka Grzelak Beauty -
https://www.youtube.com/channel/UCI64jIDZ9WVgNv-CdR_edyw
2. Stephanie Bailey -
https://www.youtube.com/channel/UCz7CjqAxoaLgWi72rIWAZpQ
3. okaysage
https://www.youtube.com/channel/UCY2Pd3o7EKrpwPSvGz_V51A
4. stylizacjeTV
https://www.youtube.com/channel/UC9bfVO7fxmRdDb0juk3ViAA
5. DDOB
https://www.youtube.com/channel/UCkl1IW7KW_c4fayG7XdXwPw



Powoli zbliżamy się do 10K wyświetleń. Z tej okazji postanowiłam zrobić coś specjalnego. Tak więc zachęcam do większej aktywności na blogu, bo warto! Zapraszam do OBSERWOWANIA i dodawania do znajomych! Aczkolwiek akurat liczba obserwatorów jest już dość spora i akurat w tej kwestii nie mam na co narzekać, tylko wyświetlenia coś nam spadły i to bardzo... Do niedawna było to ok. 100 wyświetleń dziennie, a teraz no cóż. Pewnie to przez moją małą aktywność i nie tylko moją. Więc liczę na poprawę zarówno ze swojej jak i waszej strony!



Do zobaczenia w następnym wpisie!

  • awatar Tak to ja a co?: Super!
  • awatar angel☯: Pokochać siebie - bardzo trudne, a jakże niezwykle ważne i warte zainwestowania w to czasu (: Spróbuję, ale nie obiecuję
  • awatar Crazy Optymist: A ten filmik tak mnie wzruszył!Muszę to komuś przesłać!:D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
Hejka!
Witam was kochani w jesienną niedzielę! Dopiero kilka dni temu zdałam sobie sprawę, że od kilku ładnych dni mamy już kalendarzową jesień. Dzisiaj za oknem mam prawdziwą jesień, złotą polską jesień. Tak więc skoro nawiedziła nas ta pora roku, mnie nawiedziły choróbska, do których już się w sumie przyzwyczaiłam, więc I don't care. Dzisiaj dzień był wyjątkowo zabiegany, spędziłam go na zakupach, ale takich typowo remontowych, więc jestem padnięta. Resztę dnia przeznaczam na leniuchowanie i siedzenie przed kompem #jedynytakidzieńwtygodniu.



Prawie dwa tygodnie temu wybrałam się z mamą na bardzo udane zakupy, kupiłam sobie to co chciałam (co bardzo rzadko mi się udaje), więc jestem z siebie dumna. Oczywiście były to spodnie z wysokim stanem, które zawsze szukałam po sklepach, ale w większości z nich były tylko biodrówki, albo z nie tak wysokim stanem jakbym sobie tego życzyła. Oprócz tego bomberka w kolorze khaki (uwaga, kolor modny tej jesieni!) no i biały, cieplutki, uroczy sweter, lubię go. Ogólnie chodząc po galerii i przeglądając ubrania miałam wrażenie, że za niedługo nie będę miała się w co ubrać, bo to, co oferują nam sklepy zupełnie odbiega od tego jak wyobrażam sobie ładne, ciekawe i modne ubrania, niestety. No ale najważniejsze jest to, że mam już przygotowaną szafę na jesień!



Od wczoraj wystartowały wielkie promocje w Rossmanie, na pewno już słyszeliście, -49% na poszczególne kosmetyki. Na pewno większość kobiet i dziewczyn z upragnieniem czekało na te przeceny i co już zdążyłam zauważyć wpadło jak szalone do drogerii wykupując wszystko, co stanie im na drodze. Byłam zarówno wczoraj jak i dzisiaj w Rossmanie, ale ten zakres kosmetyków, który jest aktualnie na promocji mało mnie interesuje, bardziej czekam na oczy i twarz. Kupiłam sobie wczoraj jedynie krem BB od Garniera (ten w wąskiej tubce), dzisiaj go przetestowałam. Czytałam o nim dużo, było wiele negatywnych opinii, jednak dla mnie okazał się super. Cały dzień chodziłam w gorącu po mieście bez okazji do przypudrowania twarzy i mimo tego, że mam tłustą cerę moja twarz wcale nie wyglądała tragicznie, a nawet wyglądała dobrze. Tak więc od dzisiaj zamieniam podkład na krem BB.



Coś ostatnio spadła nam aktywność na blogu, pewnie dla tego, że nie mam zbytnio czasu na prowadzenie bloga oraz czytanie i komentowanie waszych wpisów. Postaram się jednak wykrzesać troszkę czasu wieczorami i chociaż tak na chwilkę wpaść i sprawdzić co tam u was ciekawego słychać. Muszę powiedzieć szczerze, że wkręciłam się w prowadzenie tego bloga i naprawdę mi się to podoba, więc nie chciałabym jego upadku. Można powiedzieć, że odniosłam już mały sukces, więc mam nadzieję, że wkrótce odniosę duży, a wy mi w tym pomożecie! Jeśli chodzi o bloga właśnie myślałam nad zmianą jego wyglądu... Jednak boję się, że coś popsuję i będzie beznadziejnie... Jednak być może jeszcze dzisiaj spróbuję coś utworzyć.



Dzisiaj troszkę się rozgadałam, więc dzisiejszy wpis jest taką zbieraniną różności, no i dobrze, nie należy popadać w monotonię nawet w prowadzeniu bloga. A pro po blogów, to może polecilibyście mi jakieś blogi na blogspocie dotyczące urodowe, modowe albo lifestylowe? Ostatnimi czasy lubię sobie takie poczytać, bo mogę się z nich wiele ciekawego dowiedzieć, przetestować, sprawdzić i potem podzielić się nabytą wiedzą z wami, więc czekam na wasze propozycje!



Metallica ma po prostu świetne piosenki. Ogólnie metal i rock to świetne gatunki muzyczne, nie wiem dlaczego są tak mało popularne wśród dzisiejszej młodzieży... Chociaż wydaje mi się, że co raz więcej nastolatków zaczyna słuchać tych gatunków, co mnie bardzo cieszy, bo to zawsze kolejny nowy temat do rozmowy. U mnie w szkole też znalazłoby się trochę osób słuchających tych gatunków i to takich, po których nikt by się tego nie spodziewał.

Zapraszam was do częstszego odwiedzania mojego bloga oraz do obserwowania! Każdy nowy obserwator jest przeze mnie mile widziany i motywuje do pracy, tak więc zapraszam!

Do zobaczenia!

  • awatar Mission of Love: Mnie też dopadło przeziębienie :( Fajnie, że znalazłaś rzeczy, które chciałaś, ja też mam często problem z zakupami ;)
  • awatar Girl Power ♥: Świetne fotki. Co do Metallicy to osobiście lubie ich tylko 2 piosenki z którymi mam wiele wspomnień:)
  • awatar The Best Time Autumn: Baaardzo ładne zdjęcia!.Ogólnie ciekawy blog :)Podoba mi się sposób w jaki go prowadzisz ,oby tak dalej :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (19) ›
 

 
Hej!
Ostatni post ukazał się dokładnie dwa tygodnie temu. Jakie zaniedbanie... Kto mi to wybaczy? Rok szkolny w toku na najwyższych obrotach, więc zbytnio czasu na dodawanie wpisów nie ma, a jeśli biorąc pod uwagę, że istnieje życie poza internetem to już w ogóle! Tak więc jak mówiłam posty będą się ukazywać raz w tygodniu, lub rzadziej, niestety.



Niedawno (na wakacjach jeszcze) zastanawiałam się jakby sobie tu urozmaicić życie, aby nie było ono takie monotonne... Zapewne wielu z was miewa takie dni, że odczuwa egzystencjalną pustkę, a życie wydaje się niekończącym pasmem nudy. Tak więc przybywam na ratunek sobie i wam, bo w dzisiejszym poście sposoby na nudne życie! Zapraszam do czytania!

Podróżuj. Nie muszą być to wycieczki dookoła świata, chociaż jak wiadomo takie dają najwięcej frajdy i pozwalają poznawać obce kultury i zapewniają wiele niezapominanych przygód. Jednak warto czasem wsiąść do autobusu lub na rower i wybrać się w miejsce, w którym jeszcze się nie było lub jest piękne. Spędzanie czasu na zewnątrz zwłaszcza wczesną jesienią jest świetnym sposobem na nudę.

Wyjdź z domu. Wybierz się z mamą lub przyjaciółkami na zakupy, one zawsze poprawiają humor. Umów się ze znajomymi i idź zabawić się do klubu, być może spodoba Ci się tam i będziesz częściej tam wpadać, jest to ciekawa opcja, gdy chcesz poznawać nowych ludzi. Wyjście do kawiarenki lub cukierenki też może być ciekawe, opcji jest naprawdę wiele.

Rozwijaj pasje. Gra na gitarze, śpiewanie, rysowanie... Jeśli coś Cię fascynuje, zawsze będzie to dla Ciebie świetną formą spędzania czasu. Rozwijanie swoich umiejętności zawsze pozwala na podwyższenie swojej samooceny i sprawia, że zyskujesz w oczach innych. Ludzie bez pasji są nudni, bezbarwni.

Poznawaj innych ludzi. Zawsze warto być otwartym na nowe znajomości, szczególnie w sferze uczuciowej. Przecież fakt, że z kimś chodzisz na randki, czy piszesz nie oznacza, że musisz wiązać się z tą osobą na całe życie. Posiadanie kogoś, kogo interesuje to co robisz, jak się czujesz i na co masz ochotę naprawdę poprawia humor i sprawia, że życie wydaje się być piękniejsze.



Realizuj swoje cele. Chcesz schudnąć? Po co czekać z tym do wiosny? Bierz się za siebie od dzisiaj. Od teraz. Jeśli masz jasno wyznaczony cel, dążenie do niego nie pozwoli Ci na nudę, zawsze jest coś do zrobienia. Przecież życie zawsze ma o wiele więcej sensu, gdy dążysz do czegoś, niż gdy tylko żyjesz po to aby jakoś przeżyć, bez niczego, bez aspiracji.

Próbuj czegoś nowego. Chcesz zaśpiewać w barze karaoke? Nie wstydź się, wybierz się tam z przyjaciółmi i śpiewaj. Nieważne, że Ci nie wyjdzie, przynajmniej spróbujesz czegoś nowego i już będziesz wiedzieć jak to jest. Piękne i ciekawe wspomnienia nie tworzą się z siedzenia w domu przed komputerem. Nie bój się porażki, bo porażką jest tylko bezczynność.

Weź udział w jakiejś akcji. Możesz zapisać się np. jako wolontariusz w schronisku dla zwierząt. W ten sposób sprawisz radość sobie i innym, widok szczęśliwych psich mordek, którym ktoś poświęci odrobinę swojego czasu jest naprawdę bezcenny.

Pozwalaj sobie na przyjemności i ciesz się z życia. Życie nie jest wojskiem (no chyba, że pracujesz w wojsku...) , nie musisz cały czas trzymać się określonych zasad. Pozwalaj sobie na coś co sprawia Ci przyjemność, jakieś lody, ciastko, zakupy. Z życia należy się cieszyć, a nie wyznaczać sobie granice, które nie będą nam pozwalały na osiągnięcie szczęścia. Staraj się postrzegać jak najwięcej pozytywnych aspektów swojego życia i szukaj szczęścia w codzienności i małych rzeczach!



Jednak moja lista z pomysłami na wpisy, na coś się przydała. Zrobiłam sobie kiedyś taką listę, na którą zawsze wpisuję pomysły, jeśli jakiś przyjdzie mi do głowy. No i jak nie mam konkretnego pomysłu na wpis, tak jak dzisiaj, to z pomocą przychodzi mi właśnie ta lista, tak więc polecam każdemu założenie czegoś takiego no i powinny się skończyć męki z wymyślaniem nowego posta!



Widzę, że pomimo mojej długiej, póki co najdłuższej przerwy, bo 14 dni zainteresowanie moim blogiem nie spadło za bardzo, także no dziękuję. Brakuje nam coś ok 2 tys. do 10 tys. tak więc mobilizujemy się i postarajmy się do października o te 10 tys. i będzie niespodzianka dla was! Jaka? Dowiecie się w swoim czasie.



Jutro wybieram się na zakupy, mam nadzieję, że wybiorę sobie coś ładnego, bo żeby mi się coś spodobało, to musi być naprawdę wow, uszanowanko. Zbliża się jesień, więc trzeba zaktualizować swoją szafę. A jeśli o jesieni mowa, to co mam za oknem ani trochę jej nie przypomina... W sumie to już mam po dziurki w nosie tych upałów, chcę już żeby było zimniej.

PODOBA CI SIĘ MÓJ BLOG? MOJE WPISY CIĘ INTERESUJĄ? ZAOBSERWUJ!

  • awatar road to nowhere: Ciekawe wskazówki :) na pewno nie jedna osoba z nich skorzysta!
  • awatar Świat Luny: Hej, pamiętam cię jeszcze z innego mojego bloga kiedy zaczynałaś i często komentowałam u ciebie :D Świetny blog !
  • awatar Tinitka21: Wyciągnęłam się w lekturę :-) Fajny wpis .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (25) ›
 

 
Hejka!
Tak więc 3 dni temu zakończyliśmy wakacje i z uśmiechem bądź też grymasem na twarzy wróciliśmy do szkół. Jak tam pierwsze dni w szkole? U mnie bardzo fajnie, cieszę się, że znów mogłam spotkać się z przyjaciółmi, porozmawiać, powygłupiać się i miło spędzić czas po szkole. Brakowało mi tego. Teraz możemy jeszcze ostatni weekend poczuć smak wakacji, gdyż przynajmniej u mnie nie ma żadnej pracy domowej czy nauki, więc taki odpoczynek. Chociaż mimo wszystko wciąż trudno mi wcześnie zasypiać i wstawać, ale to nic!



Dzisiaj długo wyczekiwany wpis... Tak, przychodzę do Was z ulubieńcami sierpnia! Myślę, że początek września to idealna pora na ten wpis! Więc zaczynajmy! W sumie w tym miesiącu będą to tylko ulubieńcy związani z urodą, więc mam nadzieję, że wam również przypadną do gustu.



Pierwszym moim ulubieńcem (kolej jest przypadkowa, to żaden ranking) jest szczotka Tangle Teezer. Tak wiem, typowe, jednak ja długo byłam do niej sceptycznie nastawiona, myślałam, że to kolejny "rewolucyjny" produkt, który nic a nic nie wnosi do życia. Jednakże od kiedy ją kupiłam nie muszę męczyć się tak długo z rozczesywaniem moich wyjątkowo opornych włosów. Tangler świetnie sobie radzi z nimi i wystarczy zaledwie kilka pociągnięć.



Następnym produktem są perfumy Mexx Pure. Ich zapach jest po prostu cudowny. Dostałam je dwa lata temu w prezencie pod choinkę i od tej pory zakochałam się w nich i ostatnio znów sobie ją kupiłam. Mimo iż zapach jest kwestią gustu, jak dla mnie jest warta polecenia i ktoś, kto tak pachnie będzie chętnie otaczany przez innych.



Jestem pozytywnie zaskoczona kredką do brwi od Wibo w odcieniu 2. Wcześniej byłam przeciwniczką używania kredek do malowania brwi, bo zwyczajnie myślałam, że będzie to sztucznie wyglądać. Jednak postanowiłam spróbować i kupiłam tą kredkę. Okazuje się, że efekt który daje jest dość widoczny, ale naturalny przy tym. Jest ona też wydajna i ma szczotkę do układania brwi, więc jeśli ktoś potrafi się nią posługiwać, to jest idealna.



Na miano ulubieńca zasługuje też puder transparenty od Bell. Jest on hipoalergiczny, więc dla mnie w sam raz. Bardzo dobrze utrzymuje się na twarzy, a w połączeniu z kremem nawilżającym daje taki efekt, że podkład nie jest niepotrzebny. Przede wszystkim nie bieli skóry, a wtapia się w nią i ładnie matuje (no może nie idealnie, ale jednak). Jestem z niego bardzo zadowolona, póki co najlepszy puder jaki miałam.



Ulubieńcem jest też balsam do ust Nivea. Wybrałam zapach kokosowy, który jest tak rozkoszny, że chcę cały czas mieć go na ustach. Po jego nałożeniu usta nie są suche, nie tworzy się na nich taka "skorupa". Wyglądają bardzo ładnie, są lekko różowe i delikatnie błyszczą, ale zawsze można używać mniej, aby nie było tego efektu. Pewnie świetnie sprawdzi się zimą, bo wtedy mam największy problem z ustami.



Takiego produktu jak płynny korektor Catrice właśnie szukałam. Mam odcień 01, który świetnie wtapia się w moją skórę. Mam bardzo jasną karnację, więc tego typu kosmetyki jest mi niesamowicie ciężko dobrać, ale ten korektor sprawdza się świetnie. Krycie też jest bardzo dobre, a często podkrążone oczy (po prostu ja mam prawie zawsze wory pod oczami) wydają się o wiele bardziej wypoczęte i rozjaśnione.



Moja cera jest bardzo problematyczna, więc używam kremu nawilżająco-matującego. Tym razem postawiłam na ten z Nivea. Jestem bardzo zadowolona, ma przyjemny zapach, jest lekki i wcale nie czuć go na skórze. Idealnie nadaje się pod makijaż, dzięki niemu moja skóra nie wydaje się być aż tak sucha po nałożeniu podkładu. Póki co chyba na dłużej zostanę przy tym kremie.



Ulubieńcem jest też olejek pod prysznic od Isany. Jednak ja stosuję go w inny sposób niż jest do tego przeznaczony. Na pewno macie problemy z brudną gąbeczką do podkładu... Oglądając filmik pewnej youtuberki dowiedziałam się, że można stosować go do jej mycia i że jest bardzo skuteczny. Postanowiłam spróbować i rzeczywiście działa. Gąbeczka wygląda jak by była nowa i nieużywana! Ponad to cena oleju wynosi ok. 7 zł, a wystarczy na bardzo długo, więc opłaca się.



Ostatnim na dzisiaj ulubieńcem jest gąbeczka stożkowa do nakładania podkładu. Wcześniej rozprowadzałam go palcami, ale postanowiłam kupić gąbeczkę. Za jej pomocą o wiele lepiej rozprowadza mi się podkład, krycie jest bardzo dobre i równomierne. Jest mi tak o wiele wygodniej, a poza tym jest ona bardzo miękka i przyjemna w dotyku. Więc wszystkim, którzy rozprowadzają podkład palcami, polecam używanie gąbeczki!



Więc na dzisiaj tyle ulubieńców. Produkty wymienione powyżej naprawdę polubiłam i myślę, że zostaną one za mną na dłużej. Mam zamiar kontynuować tą serię przez następne miesiące, ale będę dawać też ulubieńców niekosmetycznych, więc będzie bardziej różnorodnie.



Kochani moi zapraszam was na mojego instagrama (haachiie) i mam nadzieję, że zaobserwujecie, polajkujcie i skomentujecie! Możecie też podawać do swoich kont na insta, dzięki czemu dostaniecie lajkowy spam. Jestem bardzo hojna jeśli chodzi o like.
Poza tym zapraszam was na moje inne socjal media, które macie tutaj po lewej stronie pod opisem!

JEŚLI CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO I NIE CHCESZ PRZEGAPIĆ KOLEJNYCH WPISÓW ZAOBSERWUJ!

A poza tym kochani, dziękuję za 100+ obserwatorów. Mówiłam, że do wakacji chcę mieć ponad 100 obserwujących i 10 tys. wyświetleń. Z tym drugim no cóż, nie udało się, ale trudno, pracujemy nad tym!

I jeszcze jedno z ogłoszeń. W związku z rozpoczęciem roku szkolnego wpisy będą pojawiać się co weekend (pewnie w soboty). Wiecie, obowiązki szkolne i inne zajęcia nie pozwalają na zbytnie angażowanie się w prowadzenie bloga, ale będę starać się poświęcać mu możliwie dużo czasu.
Tak więc kochani, miłego dnia i do następnego!

 

 
Cześć!
Uff. Kolejny upalny dzień... Zawsze jak jest tak gorąco niesamowicie boli mnie głowa i odczuwam zmęczenie. Nawet nie chce mi się z domu wychodzić. Wczoraj przyszły do mnie dziewczyny i urządziłyśmy sobie takie babskie popołudnie, pogaduchy, śmiechy, hihy itd. Niby już koniec wakacji, ale gorąco jakby był ich początek! Jak spędzacie ten poniedziałkowy dzień?
Tak jak obiecałam, dzisiaj wpis z serii "Back to School"!
Co będzie zawarte w tym wpisie?
Przekonajcie się sami!



Tak więc za 3 dni z powrotem wrócicie do swoich szkół, lub pełni podekscytowania i niepokoju wkroczycie w progi dotąd wam nieznanego świata. Idąc do szkoły trzeba być odpowiednio do niej przygotowanym, wiele rzeczy jest niezbędnych, jak też wiele jest rzeczy, które można kupić sobie dodatkowo, aby uprościć bądź ulepszyć swój pobyt w szkole. Do sedna. Każdy z nas kupuje przybory szkolne, więc ja idąc śladami innych blogerek pochwalę się swoją szkolną wyprawką. Nie będę się o tym rozpisywać, bo chyba każdy na zdjęciu rozpozna co jest piórnik, a co zeszyt. Cen też nie podam, bo zwyczajnie ich nie pamiętam, a paragony wyrzuciłam (ups), a poza tym, niektóre rzeczy pozostały mi z zeszłego roku (plecak na przykład).



Są uczniowie, którzy się już cieszą na rok szkolny (Ja!), ale chyba większość jest negatywnie do tego nastawiona. Tak wiem, trzeba się uczyć, wcześnie wstawać, nie ma czasu aby wychodzić z przyjaciółmi, szkoła jest nuda, nauczyciele się czepiają... Jednak jest wiele pozytywów uczęszczania do szkoły. Zastanówcie się przez chwilę... Bez szkoły wasza przyszłość byłaby beznadziejna. Bez pracy, bez wykształcenia, bez wiedzy, pieniądze nie spadają z nieba, a każdy z was lubi chodzić na zakupy. W szkole poznajemy nowych ludzi, nawiązujemy przyjaźnie, wspólnie się wygłupiamy, rozmawiamy, spotykamy swoje pierwsze miłości (albo drugie, trzecie, czwarte...). Możemy też rozwijać swoje zainteresowania na różnych kółkach, zdobywać nową wiedzę, bogacić się kulturowo. Przede wszystkim też nie gnijemy w ciągu roku szkolnego większość dnia przed komputerem (tabletem, telefonem), mamy kontakt z ludźmi i naturą (wracając do domu). No i... Kto by się cieszył z wakacji, ferii i weekendów gdyby nie było szkoły? Nie byłoby wtedy sensu na nie czekać, bo by ich nie było. Wszystkie dni byłyby monotonne, a w szkole zawsze może się coś ciekawego wydarzyć!



Idziesz do nowej szkoły i jesteś zestresowany/zestresowana?
Nie bój się! Nowa szkoła jest okazją do poznania wielu nowych, ciekawych ludzi! Trzeba być tylko odpowiednio nastawionym. Przede wszystkim uśmiechaj się, nikt nie będzie chciał przyjaźnić się z naburmuszoną buzią! Nie garbić się! Będziesz wtedy wyglądać jak ofiara losu, a tego raczej nie chcesz, ale nie przeginaj też w drugą stronę i nie chodź jak kij, ze sztywniakami też mało kto lubi trzymać. Otwartość na nowe znajomości jest kluczem do wspaniale spędzonych lat w szkole, nie chowaj się w kącie! Udzielaj się w szkole, bierz udział w akcjach, zapisuj się na kółka zainteresowań. Po prostu żyj!



(Ta piosenka jest po prostu świetna! *-*)


Pora na reklamy!
Zapraszam na mojego insta i zachęcam gorąco do obserwacji!
Zapraszam na inne social media, które podane są w kolumnie po lewej stronie!

JEŚLI NIE CHCESZ PRZEGAPIĆ NASTĘPNYCH POSTÓW ZAOBSERWUJ, A ZAWSZE BĘDZIESZ NA BIEŻĄCO!

W następnym wpisie pojawią się ulubieńcy sierpnia, a w śród nich znajdą się absolutne hity, które zawładnęły moim sercem, więc wypatrujcie uważnie kolejnego wpisu!



Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (19) ›
 

 
Hej!
Ostatni post według danych był 11 dni temu. Najdłuższa przerwa. Wprawdzie kilka dni temu dodałam post, ale był tak beznadziejny, że postanowiłam poczekać, aż będę natchniona i napiszę coś z głębi, a nie marny post, który nie wnosił nic ciekawego. W moim mniemaniu lepiej jest dodawać posty niesystematycznie, ale mające jakiś sens. Nie jest sztuką regularne dodawanie wpisów, ale utrzymanie na jakimś poziomie ich jakości. Najważniejsze, aby być dumnym/dumną ze swojej pracy, a nie zastanawiać się nad tym ile błędów popełniono i jak inaczej można było to zrobić.



Być może nie wyda się wam to zbyt ciekawe, ale muszę o tym napisać. Jestem ciągle pod tak ogromnym wrażeniem, że chcę się tym podzielić. Ostatnio znów wróciłam do oglądanie anime (wieczorami mi się nudzi więc coś tam obejrzę) i wczoraj natknęłam się na jedno, a mianowicie na Ao Haru Ride. Myślałam, że to kolejny lekki romansik... Nic bardziej mylnego. Pooglądałam całe, nie spałam całą noc. Po prostu coś pięknego, już nie pamiętam aby cokolwiek innego wywarło na mnie aż takie wrażenie. Kreska jest bardzo ładna, soundtrack też jest świetny. Teraz dziwię się, że tak długo odkładałam je na potem. To chyba jedno z najsmutniejszych jakie kiedykolwiek oglądałam, a może ja jestem zbyt wrażliwa?



Ao Haru Ride nie jest zwykłym szkolnym romansem. Porusza ono wiele problemów, z którymi codziennie się borykamy. Można w nim odnaleźć bohaterów, z którymi odczujemy więź, bo zobaczymy w nich samych siebie.
Miłość z dzieciństwa, zmiany, zejście na złą drogę, nieodwzajemnione uczucie, odrzucenie, bezradność, problemy rodzinne, rozterki, śmierć, miłość, która nigdy nie powinna była się pojawić, próba przyjaźni, presja otoczenia, walka ze samym sobą... Z pewnością znalazłoby się też więcej... To trzeba zobaczyć. Jak mówiłam, anime to mocno we mnie uderzyło, aż szkoda, że było takie krótkie... Trudno było mi się powstrzymywać w wielu momentach. Polecam 10/10.



W następnym wpisie już na 100% pojawią się ulubieńcy sierpnia i Back to School (tyle osób dodaje wpisy z tej serii, więc ja też się skuszę). Miałam to zrobić dzisiaj, ale kompletnie nie mam do tego głowy, a do szkoły też nie kupiłam jeszcze wszystkiego...
Czy tylko ja wyczuwam już jesień w powietrzu? Po prostu wychodząc na dwór czuję, że lato już się skończyło... To takie nostalgiczne, ciągle odczuwam tęsknotę za czymś, czegoś mi brak. Z jednej strony jest pięknie i jestem szczęśliwa, ale coś mąci mój spokój. Być może dopada mnie już ten jesienny dołek? Oby nie, muszę szybko coś z tym zrobić.
Jeśli o jesieni mowa... Nie ma się z czego smucić, wiem, że lato to "najlepsza" pora roku, wakacje, zabawa, upał, słońce, plaża. Jednak i w jesieni jest również wiele pozytywów... Piękne, kolorowe liście i krajobrazy (zdjęcia wtedy są bardzo efektywne), można nosić ciepłe sweterki (które są śliczne i urocze). Rozpoczęcie szkoły, które wbrew pozorom wcale nie jest utrapieniem, wręcz przeciwnie. Ponowne spotkanie z przyjaciółmi, wspólne rozmowy, przebywnie wśród ludzi, wiele ciekawych wydarzeń... I oczywiście oczekiwanie na czas, kiedy spanie pierwszy śnieg. Mimo upływu lat ciągle z niecierpliwością czekam na pierwszy śnieg. Gdy jest już listopad każdego ranka podbiegam do okna z nadzieją, że już spadł. Dla mnie jesień jest bardzo sentymentalną porą roku.



Cieszycie się już do szkoły? Bo ja już nie mogę się doczekać!



JEŚLI NIE CHCESZ PRZEGAPIĆ KOLEJNYCH WPISÓW ZAOBSERWUJ!

Zapraszam was na mojego instagrama (haachiie), zachęcam do obserwowania, komentowania i serduszkowania!
Może w następnym wpisie pokaże się kolaż moich bazgrołów. Ostatnio znalazłam czas na rysowanie, więc codziennie staram się narysować choć jeden rysunek, aby nabrać większej wprawy. Więc będziecie mieli okazję obiektywnie ocenić moją "twóczość".


  • awatar Where Dreams Come True: Ja nigdy nie przepadałam za oglądaniem anime. Każda pora ma coś w sobie. Jesteś chyba jedną z nielicznych osób, które nie mogą doczekać się szkoły. Osobiście kocham lato. U mnie jak się wyjdzie na dwór to można już zauważyć spadające liście.
  • awatar xNon cadiamo maix: Poważnie nie możesz doczekać się szkoły? :o Również oglądałam *.* Anime *_*
  • awatar Olivia Lifestyle ♛: Zauważyłam, że mamy bardzo podobnie :) Ja również nie dodaję postów z których nie jestem zadowolona i czekam aż wymyślę coś świetnego :) Jeśli chodzi o anime to nigdy jeszcze nie oglądałam, nie za bardzo się znam chociaż w sumie chciałabym zacząć, ale nie wiem za bardzo jak i od czego :c Czekam na back to school i również nie mg doczekać się szkoły, według mnie to taki magiczny moment :D Na instagrama już dodałam :) -Oliwia13063 :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (32) ›
 

 
Cześć!
Dzisiaj w końcu wyszło słońce, jednak wciąż jest troszkę zimno. Czuję jakbym się przeziębiła (nie to nie są żarty), boli mnie głowa i nos mam zatkany. BEZ-NA-DZIE-JA! Jednak nie odpuściłam sobie aktywności fizycznej, przez co chyba jedynie pogorszyłam swój stan (?), jednak nie będę mieć później wyrzutów sumienia, że nic dziś nie zrobiłam, a chcę utrzymać swoją sylwetkę w takim stanie jaka jest (albo żeby była jeszcze szczuplejsza i bardziej wysportowana), więc trzeba coś ćwiczyć.



Jak wspomniałam w poprzednim wpisie byłam na zakupach, udało się, byłam, świat nie pokrzyżował mi planów. Jestem mega zadowolona z nich, po pierwsze kupiłam to co chciałam, a po drugie świetnie spędziłam czas, czego potrzebowałam. Więc skoro były zakupy, to wypadałoby zrobić haul zakupowy, bo czemu nie? Wszyscy mogą, to Hachie też może!
Nie będę wam tu opisywać tych wszystkich rzeczy, po prostu wymienię je i zobaczycie zdjęcie na dole! Może pojawią się one w ulubieńcach sierpnia? Zobaczymy jak się spiszą!

Under Twenty - aktywny żel (15,49 zł)
Under Twenty - aktywny tonik (15,49 zł)
Lirene DermoProgram - nawliżająco-rozświetlający płyn micelarny (8,99 zł)
Zalotka Eyelash curler (14,99 zł)
Gąbka stożkowa (podróba beauty blendera) (10,99 zł)
Ziaja Ulga dla cery wrażliwej - peeling enzymatyczny (8,99 zł)
Wypełniacze do koka (5,49 zł)
Nivea Lip Butter, Coconut - balsam do ust (10,99 zł)
Bell HYPOAllergenic - transparenty puder matujący (21,99 zł)
Catrice Liquid Campouflage - korektor w płynie (14,99 zł)
Matujące chusteczki do twarzy (6,99 zł)
Wibo Eyebrowpencil 1 - kredka do brwi (10,99 zł)
Catrice Kohl Kajl 010, 040, 200 - kredki do oczu (3 x 8,49 zł)



Wczoraj minęło dokładnie 3 tygodnie od kiedy zaczęłam regularnie stosować serum do rzęs Long4Lashes. Producent po upłynięciu właśnie tego okresu mówił, że powinny być widoczne pierwsze skutki. Po dokładnym obejrzeniu moich rzęs mogę stwierdzić, że faktycznie widać już pierwsze efekty. Rzęsy są nieco dłuższe i gęstsze. Nie są to ogromne różnice, które widać na pierwszy rzut oka, ale już coś się dzieje. Kuracja ma trwać 3-4 miesiące, więc jestem zadowolona. Nie występują też żadne reakcje alergiczne, tak więc czekam na długie, piękne i gęste rzęsy!



Czuję się rozczarowana... Miałam jutro jechać na swój wyczekiwany wyjazd i oczywiście plany się pokrzyżowały. Nie lubię czegoś takiego... Zawsze jak się na coś mega cieszę, to nic z tego nie wychodzi. Może powinnam przestać się cieszyć?
Noc spadających gwiazd. Była już czy dopiero dziś będzie? Bo już sama się w tym pogubiłam... Jeśli dzisiaj to oglądacie? Ja mam w planie nadmuchanie materaca, kocyk pod pachę, położyć się na środku podwórza i podziwiać piękne gwiazdy. Mam nadzieję, że zobaczę jakąś i spełni się moje małe życzenie!



Ostatnio kupiłam sobie szczurka, wie ktoś jak go oswoić? Bo jest wyjątkowo dziki...



Eeeh jestem taaka śpiąca teraz...

Zabierze mnie ktoś gdzieś?

 

 
Hejka!
Dzisiaj mamy kolejny upalny dzień! Wcześniej dużo narzekałam na taką pogodę, ale od kiedy postanowiłam przejść na zdrowszy tryb życia jest ona idealna. Staram się w miarę możliwości codziennie rano biegać czy też zrobić sobie wycieczkę rowerową, a później chwilę na słonko się opalić! Opalane wspomaga odchudzanie, więc nic tylko brać kocyki i położyć się na podwórku, nad wodą, na plaży czy w jakimś ustronnym miejscu, polecam!



Za dwa dni wybieram się w końcu z przyjaciółkami na większe zakupy. Moja lista rzeczy do kupienia wciąż rośnie, a ja ciągle nie mam okazji, aby wybrać się w końcu ma jakiś shopping... No i na szczęście w końcu okazja taka się przydarzyła. Większość tych produktów stanowią kosmetyki, więc oczywiście w następnym wpisie pochwalę się moimi zdobyczami, będę starać się zrobić te zakupy w jak najlepszej jakości, za jak najniższą cenę, więc trzymajcie kciuki! W następnym wpisie opiszę produkt Long4Lashes, bo zgodnie z ulotką dołączoną po 3 tygodniach powinno być widać już pierwsze efekty. Jaka jest moja opinia na ten temat dowiecie się w następnym poście!
Oprócz tego być może w końcu uda mi się gdzieś wyjechać na weekend, więc przerwę w końcu tą monotonię siedzenia w domu! Oo tak, tego potrzebuję, przenieść się choćby na te 2-3 dni do innego miejsca i rozerwać (noo może nie dosłownie...) się na maksa no i oczywiście spędzić czas z osobami, z którymi rozumiem się bez słów!



Noo widzę, że mój licznik i liczba obserwujących z dnia na dzień co raz to bardziej rośnie, tak moi kochani! O to mi chodzi! Chciałabym do końca wakacji mieć 10 tys. wyświetleń no i ponad 100 obserwujących. Jest to do wykonania? Oczywiście, należy tylko wierzyć w swoje możliwości i nie ograniczać się! Jedynymi barierami jakie stoją nam na drodze do sukcesu są nasze negatywne myśli! Uwolnijmy się od nich i pozwólmy sobie na spełnianie marzeń i osiągnięcie relaksu! Wakacje to czas odpoczynku, zmian i spełniania się, więc do roboty!



No i się zagadałam, a raczej wygadałam... Dzisiejszy wpis nie wniósł do waszego życia nic nowego, jedynie być może nieco zmotywował! Jednak czasem i taki luźniejszy wpis, który nie był ściśle planowany i nie ma z góry narzuconego tematu, też jest potrzebny!

Zapraszam do zaglądania na moje social media! (Linki podane w kolumnie po leweej!)




O właśnie... Może coś narysuję w najbliższym czasie, więc może dodam jakiś rysunek do następnego wpisu? Jakaś rewelacja to nie będzie ale zawsze coś!

NIE CHCESZ ABY UMKNĘŁY CI NASTĘPNE WPISY? ZAOBSERWUJ!


  • awatar Galaxy of love ♥: 'Jedynymi barierami jakie stoją nam na drodze do sukcesu są nasze negatywne myśli', masz rację i zgadzam się z tym :)
  • awatar Deep Space: Co ja widzę...stary dobry Skorpions :) Ładna jesteś (jeśli to ty na Instagramie)
  • awatar Am Faded.: Jeden z najlepszych blogow na jakie trafilam ;o tak trzymaj! :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (35) ›
 

 
Hej!
Ociągałam się z tym wpisem przez cały tydzień! Miał być dobre 2-3 dni temu, ale ostatnio ciągle brak mi czasu, a jak mam czas, to brak weny do pisania. Jestem bardzo zadowolona w związku z wzrostem zainteresowania moim blogiem, oby tak dalej kochani, jestem z Was i z siebie dumna, że potrafię zainteresować innych!



Dzisiaj obiecani, upragnieni i przez cały, długi tydzień wyczekiwani ulubieńcy lipca! Zauważyłam, że wiele blogerek dodaje takie wpisy, więc sama pomyślałam, czemu nie? Na początku myślałam, aby dodać jedynie kosmetykowych ulubieńców, ale po dłuższej chwili namysłu doszłam do wniosku, że warto też skupić się na innych rzeczach, które z pewnością są godne polecenia!



Pierwszym ulubieńcem są okulary lenonki. Są po prostu boskie! Świetnie prezentują się praktycznie przy każdej stylizacji (no może oprócz dresów...). Urzekły mnie od pierwszego momentu, gdy je zobaczyłam. Nie muszę chyba przypominać, że tego lata są one bardzo modne, chociaż uważam, że lenonki są nieśmiertelne.



Następnym produktem, który zasługuje na miano ulubieńca jest Agran Oil od Bioelixire. Kupiłam go dość niedawno, ale jestem z niego zadowolona, spełnia swoje zadanie (przynajmniej na moich włosach). Są one nawilżone, lekkie i nie puszą się, a do tego olejek ma bardzo przyjemny zapach. Buteleczka jest bardzo mała, ale też odrobinka preparatu wystarczy, zwłaszcza, że zaleca się używanie na końcówki, gdyż olejek silnie natłuszcza.



Teraz pora na matowy błyszczyk Million Dollar Lips od Wibo. Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się od niego za wiele, ale mile mnie zaskoczył. Dość długo utrzymuje się na ustach, mat jest autentyczny. Można spokojnie jeść, pić, to nie przeszkadza, oczywiście lekko się wtedy kruszy, ale na ustach nie widać ubytków. Zaletą też jest cena, gdyż jest to bodajże tylko 12 zł, więc naprawdę warto spróbować, niestety gama kolorów jest bardzo wąska.



Bardzo lubię maskarę Volume Celebrities od Eveline, jest świetna. Wydłuża i podkręca rzęsy, z pogrubianiem się nie sprawdza, tak jak ma, ale ciągle jest moim ulubieńcem, gdyż zależy mi głównie na tych dwóch rzeczach. Jest
wytrzymała i tania, kosztuje tylko 16 zł! Naprawdę polecam!



Następnym produktem jest perfuma Christiny Aguilery Red Sin! Ma przepiękny, wytrzymały zapach. Po prostu zakochałam się w tej perfumie, ma lekko słodkawy zapach i jest przy tym delikatny, świetnie się sprawdza, spędzanie czasu z osobą, która używa tej perfumy musi być czystą przyjemnością!



Włochate kulki! Tak, dokładnie. Widząc, jak wiele osób je ma, sama sobie taką sprezentowałam! Wygląda super przy torebce, torbie czy plecaku! Jest miękutka i słodka, dodaje uroku zwykłemu plecakowi czy czarnej torebce! Wydaje się być to dziecinne, ale to prawdziwy hit!



Olejek rycynowy, niby zwykły, ogólnodostępny produkt, a ma tak wiele zastosowań. Ja używam go na rzęsy i na brwi. Być może nie przynosi spektakularnych efektów, ale na pewno moje brwi i rzęsy stały się ciemniejsze. Jestem z niego naprawdę zadowolona, więc mogę go z czystym sumieniem nazwać ulubieńcem lipca.



Koszyczek na drobne rzeczy! Bardzo mi się podoba i świetnie prezentuje się w moim pokoju na komodzie. Trzymam w nim moje kosmetyki, dzięki czemu są one ładnie poukładane, a koszyczek wygląda bardzo uroczo! Na różne małe rzeczy tak jak kosmetyki, frotki czy spinki nadaje się idealnie! Kupiłam go w Jysku za 12 zł! To niedrogo, a taki szczegół może wiele zmienić!



Kolejnym ulubieńcem jest podkład od Lirene City Matt, powiem, że nie przynosi spektakularnych efektów, nie jest idealny, ale sprawdza się bardzo dobrze. Efekt matu nie utrzymuje się długo (jeśli możecie, w komentarzu polećcie mi jakiś dobry, matujący podkład), ale za to ma bardzo ładny koloryt, super się rozprowadza i dobrze kryje! Wystarcza na bardzo długo, a jego cena jest bardzo niska i wynosi ok. 22 zł. Mimo tego, że nie jest ideolo, polecam go!



Ostatnim dziś już ulubieńcem jest antyperspirant w kulce od Garniera Pure Frische (tak po niemiecu, bo mam go z Niemiec). Największym jego plusem jest brak szkodliwego składnika (który jest obecny w prawie wszystkich polskich produktach tego typu), czyli aluminium. Wystarczy użyć go raz dziennie po myciu, idealnie chroni przed potem i ma bardzo przyjemny zapach!



No więc kochani to by było tyle na temat ulubieńców, wybrałam ich dokładnie 10. Postaram się, aby co miesiąc ukazywały się takie posty, bo sama uwielbiam takie czytać i sądzę, że dzięki nim można znaleźć coś dla siebie. Myślałam kiedyś o tym, aby dodać wpis "anty ulubieńcy" aby przestrzec Was przed złymi produktami, ale jeszcze się nad tym zastanowię.



Zostałam nominowana przez http://jokusia.pinger.pl więc odpowiadam na pytania.

1. Czy masz jakieś przezwisko, którego używa tylko Twoja rodzina?
- Tak, ale nie muszę mówić jakie.

2. Czy masz jakieś dziwne nawyki?
- Raczej nie.

3. Czy masz jakieś dziwne fobie?
- Nie wiem czy to dziwne, ale boję się pająków, panicznie. One są okropne, te ich ohydne długie nogi i te odwłoczki, fuuj.

4. Jaką piosenkę potajemnie uwielbiasz i śpiewasz, kiedy jesteś sam/sama?
- Nigdy nie mam tak, że lubię piosenki potajemnie, każdy zna mój gust muzyczny, a znalazło by się kilka piosenek, które zanucę jak jestem sama.

5. Co Cię najbardziej irytuje?
- Ostatnio wiele rzeczy, np. gdy coś nie idzie po mojej myśli, gdy ktoś mnie olewa, gdy nie mam weny na rysowanie lub granie na gitarze.

6. Czy masz jakieś nerwowe nawyki?
- Bawię się palcami.

7. Po której stronie łóżka śpisz?
- Różnie.

8. Jaki był Twój pierwszy pluszak i jak się nazywał?
- To był taki zielony smok (wyglądał jak jakbym wyciągnęła ze śmietnika, ale to szczegół) i nazywał się Krokuś.

9. Jaki napój zawsze zamawiasz w starbucks?
- Nie chodzę w takie miejsca.

10. Jaką urodową zasadę wyznajesz, ale właściwie nigdy się do niej nie stosujesz?
- Nie wiem jak odpowiedzieć na to pytanie, być może jest źle sformułowane.

11. W którą stronę odwracasz twarz podczas prysznica?
- Nie odwracam, zamykam oczy tylko.

12. Masz jakieś dziwne zdolności fizyczne?
- Nie.

13. Jakie niezdrowe jedzenie uwielbiasz i jesz je pomimo wszystko?
- Frytki, pizza.

14. Czy masz swoje ulubione powiedzenie/wyrażenie, które wciąż powtarzasz?
- Nie wiem, często mówię "lol".

15. W czym śpisz?
- T-shircie i spodenkach.



Już mamy sierpień, niestety przez cały ten czas, który minął od zakończenia roku, nigdzie nie wyjechałam, szkoda, tak bardzo lubię podróżować, niestety się mówi. Drugą połowę wakacji chcę spędzić jeszcze bardziej aktywnie niż poprzednią. Zdrowy tryb życia sprawia, że człowiek czuje się lepiej zarówno fizycznie jak i psychicznie. A wy jak spędzacie wakacje?




P.S. Mam nadzieję, że wpis doda się poprawnie, bo "kochany" pinger znów ma jakieś awarie czy coś.


JEŚLI CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO Z MOIMI WPISAMI ZAOBSERWUJ! WTEDY NIC CI NIE UMKNIE!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (43) ›
 

 
Cześć!
Muszę szczerze się przed Wami przyznać, że dzisiaj pisanie posta idzie mi wyjątkowo mozolnie. Najchętniej dodałabym go w późniejszym czasie, ale termin nagli, a poza tym mam jeszcze jeden powód, aby dodać go dzisiaj, ale o nim dowiecie się pod koniec, więc zachęcam do dokładnego czytania!



Chciałabyś coś zmienić w sobie na lepsze? Chcesz we wrześniu wrócić do szkoły i usłyszeć komplementy, że wyglądasz lepiej? A może chcesz się komuś spodobać? Po prostu czujesz, że chcesz coś w sobie zmienić na lepsze?
Więc mam nadzieję, że przeczytasz ten wpis i że Ci pomoże! Wakacje to idealny czas na zmiany.

Podczas wakacji można ostro wziąć się za ćwiczenia, jazda na rowerze, ćwiczenia przy muzyce lub telewizorze, jazda na rolkach, bieganie i wiele, wiele innych. Jest wiele aktywności, więc na pewno każdy, kto chce schudnąć i poprawić sobie kondycję znajdzie coś dla siebie. W tym celu zostało stworzonych wiele filmików na yt i aplikacji na smartfony!

Dieta, w okresie wakacyjnym rządzą warzywa i owoce! Są one o wiele tańsze niż w pozostałych porach roku! Zaproś je na swoje stoły i jedz jak najczęściej! Dieta nie oznacza zaprzestania jedzenia, bo to wywoła jedynie przykry efekt jojo, albo nabawi choroby... Można odpuścić sobie jedzenie tłustych, smażonych rzeczy i słodyczy, chociaż nie trzeba odpuszczać sobie wszystkiego.

Pielęgnacja cery... Wydaje Ci się, że twoja skóra wygląda mało atrakcyjnie, codziennie używasz dużo podkładu aby zakryć niedoskonałości? Na pewno marzysz o tym, aby używać go jak najmniej... Poddawaj swoją twarz zabiegom pielęgnacyjnym. Poczytaj w internecie o nawilżaniu i o prawidłowej pielęgnacji. Po tych wakacjach twoja skóra odżyje na nowo, tylko daj jej odpocząć od makijażu, wklepuj w nią krem nawilżający i oczywiście dokładnie myj ją rano i wieczór!

Wydaje Ci się, że Twoje włosy są w fatalnym stanie? Są matowe, rzadkie, kiepsko się układają i często się przetłuszczają. Włosy to wizytówka kobiety i każda z nas marzy o tym, aby były one jak najpiękniejsze. W czasie wakacji zrezygnuj z ich prostowania, kręcenia, suszenia (czasem oczywiście jest to koniecznie), lub ograniczyć te zabiegi do minimum. Można też zastosować jakieś tabletki (ja używam Vitapil) no i oczywiście trzeba sięgnąć po zwykłe ziołowe szampony. Im mniej chemii tym lepiej. Jeśli nie podoba Ci się twoja obecna fryzura to wybierz się do fryzjera! Zmiany są potrzebne!

Nie podobają Ci się już ubrania w których chodzisz? (Wiem o czym mówię!) Pora na zmianę stylu! Zainspiruj się i wybierz się do sklepu z odzieżą używaną (to nic złego), być może znajdziesz coś ciekawego. W sieciówkach często są wyprzedaże i można znaleźć tam naprawdę niezłe ubrania! Sposób w jaki się ubieramy naprawdę dużo może o nas powiedzieć, a zmiana stylu potrafi przynieść za sobą naprawdę duże dobre rezultaty!

Jeśli chodzi o kosmetyki wakacje to czas wolny... Zatem dziewczyny, macie sporo czasu na to, aby pochodzić po sklepach, pogrzebać w internecie i znaleźć odpowiednie dla siebie kosmetyki. Dużo spotykam osób, które mają je po prostu źle dobrane co odbija się na wyglądzie. I wcale nie muszą być one drogie, aby były dobre! Wystarczy troszkę się poświęcić, podpytać koleżanki, poczytać recenzje i przetestować, aby odnaleźć kosmetyki, które będą świetnie wyglądać!



Teraz chcę polecić Wam 5 youtuberek, które mają dobre porady!

1. https://www.youtube.com/channel/UCl0PF-MS9QRT1y8px7-NsuA
- Red Lipstrick Monster

2. https://www.youtube.com/channel/UCCtTPlVZZsix8qYDdkLHrmQ
- Viva a viva

3. https://www.youtube.com/channel/UCQWt3On9lM6sEHpiyO6sjrg
- Azjatycki Cukier

4. https://www.youtube.com/channel/UCjIi4LDVJ2z1EW5TX2TaTaw
- Lamakeupbella

5. https://www.youtube.com/channel/UCVDneQZPDlS6iD_-NwHbADA
- Last Dream



No i jeszcze jedna sprawa, chciałabym Was zaprosić do jednej, początkującej blogerki modowej. Szczerze mówiąc nie jestem zwolenniczką promowania kogoś, ale czasem można zrobić wyjątek.
http://kla_udia12.pinger.pl/

W następnym wpisie pojawią się ulubieńcy lipca. Zauważyłam, że na wielu blogach pojawiają się wpisy o ulubieńcach, więc postanowiłam go sobie ten pomysł podebrać, zwłaszcza, że mam kilka rzeczy, które mogę zdecydowanie nazwać ulubieńcami i chętnie się nimi z Wami podzielę!



CHCESZ BYĆ W TEMACIE I NA BIEŻĄCO ŚLEDZIĆ MOJE WPISY?
ZAOBSERWUJ!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (38) ›
 

 
Hejka!
Na wstępie chciałabym Wam podziękować za nawet duże zainteresowanie moim blogiem. To bardzo miłe!



Tak więc przejdźmy do sedna. W dzisiejszym wpisie nawiążemy do makijażu, który jest modny w sezonie letnim 2016!



W tym czasie warto postawić na mocno pomalowane usta. Czerwień, bordo, odcienie brązu... Jeśli chcemy postawić na mocne usta, można odpuścić sobie makijaż oka (lub zrobić taki ledwo widoczny) oraz tylko zakryć niedoskonałości korektorem.

Oczywiście w modzie jest "make no make up". Tutaj trzeba wręcz idealnie dobrać podkład do naszej karnacji, tak jak i korektor czy też szminkę, która powinna być w odcieniu nude lub delikatnego różu. Jeśli ktoś ma piękne rzęsy może odpuścić sobie tusz, ale jeżeli nie, można użyć jedną lub dwie warstwy tuszu, w zależności do zapotrzebowań.

Długie, pogrubione, a nawet posklejane rzęsy są teraz na topie! Każda dziewczyna marzy o pięknych i długich rzęsach. Moda pozwala na użycie wielu warstw tuszu! Czym dłuższe tym lepsze! W tym przypadku raczej można darować sobie podkreślanie ust.

Brokat i cekiny na powiekach, to jest to. I to wcale nie jest żart.

Powrót lat 90.! Kreska na górnej i dolnej powiece nadal jest w modzie! Eyelinera (kredki) można używać na obu powiekach, tylko ostrożnie, jeśli komuś zbyt trzęsą się ręce nie polecam!

Niebieskie cienie do powiek! To zdecydowanie najmodniejszy kolor jaki można użyć! Odcieni tego koloru jest wiele i można próbować ze wszystkimi, wakacje to idealny czas na eksperymenty!

Smokey eyes wraca do łask... Rozmazany czarny i szary kolor wciąż mogą gościć wokół naszych oczu! Oczywiście trzeba też zachować umiar.



Pisząc o tym co modne w makijażu podczas lata 2016 posiłkowałam się stroną elle.pl. Być może nie spodobają Wam się te porady, możecie uznać je za bezużyteczne, albo absurdalne i uznacie, że nigdy tak nie wyjdziecie z domu. Ale zawsze warto poczytać o tym, ponieważ zawsze można się zainspirować, podebrać jakiś pomysł, a znajdą się i tacy, którym pomysły te przypadną do gustu. Dzisiaj to by było na tyle odnośnie modowo-urodowych porad, ale jeszcze kilka takich wpisów może się pojawić.



Wczoraj w końcu udało mi się kupić, a raczej zebrać się na kupno pewnego serum do rzęs. Pewnie wiele z Was już o nim słyszało, a mowa oczywiście o Long4Lashes. Środek ten ma na celu przyśpieszenie porostu rzęs, zwiększenie ich wytrzymałości, objętości, grubości włoska i oczywiście ma sprawić, że nasze rzęsy będą długaśne i piękne. Oczywiście jako ciekawa świata skusiłam się na kupno tego oto serum. Cena jest dość duża niestety, w Rossmanie kosztuje ok. 80 zł, ale w internetowych sklepach można dostać je w niższej (nawet o wiele niższej) cenie. Naczytałam się wielu opinii, zarówno pozytywnych jak i negatywnych, a że tych pierwszych było o wiele więcej, postanowiłam na własnej skórze przekonać się o cudownych właściwościach produktu. Odżywkę zastosowałam po raz pierwszy już wczoraj wieczór, co bardzo ważne nie wystąpiła reakcja alergiczna, nic mnie nie piekło, więc jest dobrze. Buteleczka ma 3 ml zawartości, co powinno starczyć na 6 miesięcy. Kuracja trwa ok. 3-4 miesiące, a już po 3 tygodniach powinno być widać różnicę. Więc moje drogie, za trzy tygodnie napiszę, czy zauważyłam pożądane efekty i wypowiem się co sądzę o tym produkcie. Moja kuzynka używała Long4Lashes i na własne oczy widziałam, jak piękne rzęsy miała!



No i mam do Was pytanie na koniec, które mnie korci... Co sądzicie o tych takich malowanych brwiach, takich grubych, czarnych i mega długich... Zawsze jak wchodzę na jakieś stronki z inspiracjami napotykam masę zdjęć, na których dziewczyny mają tak pomalowane brwi (pomijając fakt, że wyglądają tak samo), czy tylko mnie to powoli zaczyna przerażać?



Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (23) ›
 

 
Hej wszystkim! Przychodzę do Was z kolejnym wpisem, a będzie on nieco luźniejszy niż poprzednie. Na początku chciałabym Wam nieco powiedzieć o sobie. Bodajże pod wpisem o "popularnym blogu" padł pomysł o przypadkowych pytaniach. Bazując na tym pomyślę dodam dzisiaj kilka faktów o sobie. Wiem, pisałam, że rozprawianie o sobie nie jest zbyt ciekawe, ale myślę, że przedstawienie siebie też jest ważnym elementem blogowania.



Tak więc 20 faktów o mnie:
1. Mam kasztanowe włosy i szaro-niebieskie oczy.
2. Słucham głównie rocka i metalu, ale innymi gatunkami (prócz rapu) nie gardzę.
3. Jestem wytrwała w swoich działaniach.
4. Gram na gitarze klasycznej, ale marzę o basowej.
5. W ubieraniu inspiruję się stylem grunge.
6. Fascynują mnie lata 80. i 90.
7. Co roku mam czerwony pasek.
8. Chciałabym udać się na koncert rockowy.
9. Jestem niska.
10. Od kilku lat rysuję.
11. Kiedyś bardzo często zmieniałam swój styl.
12. Jestem niesamowicie stała w uczuciach, aż nie wiem czy zaliczyć to do zalet czy już do wad.
13. Nie lubię samotności, chcę być w kontakcie z ludźmi.
14. Mam dwa psy, dwa koty i chomika.
15. Lubię dbać o siebie i interesuję się modą.
16. Gdy się zdenerwuję to nic mnie nie powstrzyma.
17. Ubieram się głównie na czarno.
18. Ciągle się doskonalę.
19. Lubię czytać romanse dla nastolatek.
20. Uwielbiam zimę, czemu większość się bardzo dziwi.



No więc to by było na tyle z faktami. Zauważyłam też komentarz, w którym zaproponowano wpis o muzyce. Oczywiście od razu przystałam na ten temat, ale wiadomo, muzyka to temat głęboki jak ocean, bardzo szerokie pojęcie. Mogą być miliony tematów związane z muzyką. Ja jednak odwołam się do muzyki metalowej, a konkretnie jej fanów.



Kogo widzimy przed oczyma mówiąc metal, metalowiec?
Kogoś w długich, czarnych włosach, ubranego na czarno, długa koszulka z Iron Maiden (no nie koniecznie, to przykład), bojówki, glany do połowy łydki, czarny makijaż, twarz w piercingu, obroża na szyi... Jak ktoś taki musi się zachowywać? Na pewno wyznaje szatana, odprawia czarne msze, ich muzyka to jeden wielki hałas, wszystkich nienawidzą, nie mają przyjaciół, dziwadła, wiecznie ponurzy...(i jedzą małe kotki?!)
WYPRASZAM TO SOBIE!
To jest okropny stereotyp. Niestety tak dzisiaj postrzega tą grupę dzisiejsze społeczeństwo, które do idealnych nie należy, sorry. Każdy ma swoje zainteresowania i styl bycia, należy mu się szacunek. Osobiście znam osoby, które słuchają metalu... I nie, nie mają długich czarnych włosów, są chrześcijanami, nie zawsze chodzą całkowicie ubrani na czarno i nie noszą ciągle glanów. Ich twarze nie są pokryte kolczykami, ani żadnym "metalowym" makijażem. Są bardzo sympatyczni i otwarci na innych, weseli i uśmiechnięci, a wokół nich grono przyjaciół i znajomych, ludzie cenią ich za pasje. Myślę nawet, że są o wiele milsi niż inni, naprawdę. (No i nie zjadają kotków.)
Oczywiście zdarzają się też tacy stereotypowi metalowcy, ale pamiętać należy, aby nie wrzucać wszystkich do jednego worka.
Stereotypy są naprawdę bardzo krzywdzące i wyrządzają dużo przykrości, zanim kogoś się oceni, należy najpierw poznać.



Jak już zauważyliście, posty dodaję w częstotliwości ok.4-5 dni. Więc nie trzeba "martwić się", że porzuciłam bloga. Póki co bardzo przyjemnie pracuje mi się z pingerem i mam nadzieję, że tak pozostanie!
Zapraszam do obserwacji mojego bloga i do komentowania!



  • awatar Dziennik Zabójcy: Stereotypy o metalach - jak ja tego nienawidzę! Że ktoś słucha metalu, nie znaczy, że jest gorszy! Skąd się biorą takie gówna dotyczące tejże subkultury?! Ja kocham ciężką muzykę i wcale nie pożeram żywcem kotów! Kocham koty... Naprawdę, czytając to, miło mi się robi na serduchu, bo ktoś wreszcie podziela moje zdanie!
  • awatar Unicorn of Shadow: Zgadzam się co do metalowców;) Sama słucham gotyku rocka i metalu,ale jakoś nie jestem szatanistą i nie widać po mn9ie żebym słuchała takiej muzyki
  • awatar Save ME ღ: No i super wpis! Myślałam, że chociaż dowiem się ile masz lat czy coś XDXD Co do muzyki.. niektórzy ludzie mówią źle o różnych gatunkach i nie zawsze jest miło. Nie mam nic do tej muzyki, ale nie mój gust ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (25) ›
 

 
Złamane serce... Wielu ten temat dotyczy. Szczęśliwy ten, który nigdy nie zaznał bólu odrzucenia, o ile istnieje. Sprawa nieszczęśliwej miłości lub rozstania spędza sen z powiek i odbiera chęć do życia ogromnej ilości ludzi, niezależnie od wieku. Przecież każdy potrzebuje miłości, a często okazuje się, pomimo tego, że posiada wszystko inne nie może być szczęśliwy... Bo nie kocha i nie jest kochany.



Marzeniem większości nastolatek jest miłość rodem z komedii romantycznej lub książki. Poszukują tego jedynego, z którym mogłyby przeżyć wspaniałą przygodę pełną uczucia. Z chłopakami jest inaczej, większość z nich wstydzi się swoich uczuć i raczej nie będą otwarcie mówić o tym, że potrzebują z kimś pobyć, porozmawiać i poczuć, że mają kogoś, kto ich kocha.



Jak więc zapomnieć o tym że serce rozpadło się na miliony kawałków? Czy to jest możliwe? Nie. Nie jest to możliwe... Jednak, można sprawić, że chwilowo będzie można się zapomnieć, złagodzić ból i przyśpieszyć gojenie ran. Przedstawię w dzisiejszym poście kilka sposobów na poprawienie sobie nastroju w takiej sytuacji.

Ważne jest spotykanie się z przyjaciółmi, wypad na zakupy, wieczór filmowy, pogaduchy. Rozmowa z innymi zawsze sprawia, że można nieco z siebie wyrzucić, w sytuacji załamania nie można pozostać samemu, ponieważ to jedynie pogarsza sytuacje. Przyjaciele często pomagają w powrocie do dobrego nastroju.

Hobby jest bardzo ważne, oddanie się jakiemuś zajęciu, które pochłania bez reszty, zapewnia poczucie satysfakcji, daje radość, często pozwala na zapomnienie o złych doświadczeniach.

Sprawianie sobie drobnych przyjemności takich jak zakup jakichś kosmetyków, ubrań, butów bądź innego drobiazgu często działa jak aloes na rany. Kogo nie ucieszy posiadanie rzeczy, na którą polowało się od dawna?

Dobrze zrobi też krótki urlop, wyjazd w nieznane miejsce, odpoczynek, zwiedzanie i całkowite oderwanie się od rzeczywistości. Zmiana środowiska często sprawia, że myśli obierają inny kierunek. Można poznać nieznane, znaleźć nowe formy spędzania czasu.

Mówi się że sposobem na zapomnienie o starej miłości jest nowa miłość. Poznanie kogoś nowego, tej odpowiedniej osoby, rozmowy, pisanie i randki na pewno poprawią humor, przecież nikt nie mówi, że musi to być od razu zobowiązujący związek.



Dzisiaj pogoda jest tak ponura, że mózg sam zmusza do takich głębszych refleksji. Jednakże jest to dobre, nie chodzi mi o refleksje (chociaż i one są w pewnym stopniu dobre...), tylko o to, że jest troszkę ponuro. W końcu jest trochę przerwy od tych piekielnych upałów, które kiepsko znoszę.



Widziałam w komentarzach do poprzedniego postu dwie propozycje na wpis, pisząc następny na pewno wezmę je pod uwagę, dziękuję!
Zachęcam też do obserwacji mojego profilu!

  • awatar In_tenebris: ŚWIETNY BLOG. OBSERWUJE
  • awatar Mi ki <3: To ja to ja ! Nigdy nie zaznalam uczucia jakim jest odrzucenie trzymałem się od takich facetów daleko
  • awatar El mismo sol ♥: Czasem marzy mi się takie meega prawdziwe uczucie miłości a tu tylko drobne zauroczenia a przy tym ból złamanego serca:( ** ciekawy wpis :) Ps.Obs cię,wpadnij, jestem nowa
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Cześć!
Na wstępie pragnę Wam podziękować za tak entuzjastyczne powitanie! Jestem na pingerze od 2 dni, a w międzyczasie zyskałam 103 odsłony bloga, 7 obserwujących i 18 komentarzy. Dziękuję!



W dzisiejszym poście chciałabym przedstawić kilka cech, którym charakteryzuje się popularny, poczytny i dobry blog. Każdy z nas chce się wybić, a ja jako początkująca, szczególnie. Myślę, że kilka porad, może w tym pomóc.

Po pierwsze ciekawa tematyka, może być różnorodna, blogi modowe, z poradami i inspiracjami w ostatnim czasie cieszą się ogromną popularnością. Uwierzcie mi, nikogo nie obchodzi co kto zjadł dzisiaj na śniadanie, póki to co robisz nie jest ciekawe bądź inspirujące.

Ważna jest też estetyka, ładny wygląd, w niezbyt jaskrawych kolorach, które ze sobą współgrają potrafią przyciągnąć czytelnika. Tło powinno być tak dobrane, aby czcionka była widoczna.

Kontakt z innymi blogerami jest jednym z kluczy do sukcesu. Komentowanie postów, zapraszanie na swojego bloga i nieraz pomoc innym sprawią, że inni będą zainteresowani danym blogiem i częściej będą wpadać, aby poczytać kolejne posty.

Udostępnianie linku gdzie tylko popadnie, dosłownie. Większość użytkowników choćby z czystej ciekawości zerknie w link podany pod sensownym komentarzem lub udostępniony na tablicy na facebooku czy na innych portalach.

Karygodnym czynem dla blogera i jego wyrokiem śmierci są błędy stylistyczne, językowe czy broń Boże ortograficzne. Widząc takie posty natychmiast opuszczam bloga i staram się już nigdy w życiu tam nie wracać. Myślę, że nie tylko ja tak mam.

Wpisy nie powinny być zbyt krótkie lub za długie, w każdym z tych przypadków zniechęcamy potencjalnych czytelników. Trzeba zadbać też o oprawę graficzną wpisu. Zawsze przyciągają posty, w których są ładne, dopasowane do tematyki ilustracje, choć z nimi też nie należy przesadzać.



Chcę również zaznaczyć, że jestem otwarta na wasze propozycje, więc, jeśli chcielibyście o czymś poczytać, dostać jakieś porady lub rozwiązać problemy piszcie w komentarzach lub prywatnych wiadomościach tematy do następnych wpisów, bardzo chętnie się nimi posłużę pisząc następnego posta!


I jeszcze jedno... Czy tylko ja mam problem z dodaniem posta?

  • awatar ☁ Lyra ☁: Super rady :D i nie, nie tylko Ty masz problem z dodaniem posta..
  • awatar Kody css i Viola ♥: super rady
  • awatar Ruda Grażka: Bardzo przydatne rady, nie tylko dla początkujących. Powodzenia w blogowaniu :) Będę tu częściej zaglądać i zapraszam do mnie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (17) ›
 

 
Na pingerze zagościłam po raz pierwszy. Na ten portal trafiłam przypadkowo, a przeglądając blogi, zachwyciła mnie ich różnorodność i sama zapragnęłam stać się częścią tej ciekawej społeczności!



Myślę, że warto coś o sobie powiedzieć. Zdecydowanie do swoich hobby mogę zaliczyć grę na gitarze, czytanie książek, szkicowanie. Mam wiele innych zainteresowań i form spędzania czasu, ale do najbardziej ulubionych należą te wymienione powyżej oraz spotkania z przyjaciółmi, wypady na miasto oraz moda. Lubię też aktywnie spędzać czas, blogowanie jest dla mnie uzupełnieniem tej małej, wolnej luki w czasie, który mam podczas wakacji.



Tematyka bloga będzie zróżnicowana. Publikowane przeze mnie posty będą przeróżnej treści, oczywiście będę starać się przyciągnąć do siebie jak największą ilość czytelników i sama stać się wierną czytelniczką waszych blogów. Mam nadzieję, że przygoda z pingerem będzie dla mnie nowym, ciekawym i pełnym pozytywnych przeżyć etapem!
Pozdrawiam!